"Jej reakcja była dziwna". Pakulnis żałuje, że pouczała młodszą aktorkę

"Coś takiego spotkało mnie raz w życiu" – wyznała Maria Pakulnis, przytaczając historię o młodej aktorce, której zwróciła uwagę na planie. 70-letnia gwiazda filmu "Konsul" w programie "Interakcja. Starcie pokoleń" opowiedziała o swoich spostrzeżeniach dotyczących młodego pokolenia aktorów. Padły słowa o bucie.

Maria Pakulnis krytycznie o młodym pokoleniu aktorówMaria Pakulnis krytycznie o młodym pokoleniu aktorów
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Maria Pakulnis miała okazję współpracować z młodą aktorką. Postanowiła podzielić się z nią swoim doświadczeniem. Podczas przerwy dała jej wskazówkę, jak mogłaby lepiej wypaść przed kamerą. Zamiast wdzięczności poczuła oburzenie.


DLA CIEBIE
OMODA - poznaj markę i jej modele

Coś takiego spotkało mnie raz w życiu i jej reakcja była taka dosyć dziwna, więc dałam sobie już spokój. Myślę sobie: dobra, dziecko, idź swoją drogą, życzę ci szczęścia. (...) Już więcej nigdy słowa ci nie powiem – opowiadała w "Interakcji. Starciu pokoleń".

Maria Pakulnis przyznała, że była zaskoczona zachowaniem młodszej koleżanki po fachu. Z jej obserwacji wynika, że nowe pokolenie aktorów z mniejszym respektem patrzy na artystów, którzy mają za sobą setki ról.

Rodzaj buty taki jest w niektórych, bo jak myślą, że grają od dziecka w serialu, to znaczy, że już wszystko potrafią – oceniła.

Uważa, że takie podejście nie jest dobre i określiła je jako ograniczenie. Dodała, że prędzej czy później młodzi aktorzy znajdą się w sytuacji, w której i tak będą musieli poprosić starszych kolegów o pomoc.

To jest najgorsze, co się może wydarzyć w głowie młodego człowieka, bo to jest szuflada, to jest ograniczenie siebie. Trzeba umieć słuchać, trzeba umieć się uczyć – skwitowała.

Maja Komorowska dała wskazówkę Marii Pakulnis. Tak zareagowała

70-latka wróciła pamięcią do czasów, gdy sama uczyła się zawodu. Jedną z prób teatralnych z jej udziałem obejrzała Maria Komorowska. Zwróciła jej uwagę, którą odebrała jako zaszczyt.

Dla mnie to był zaszczyt, jak nie wiem. Kiedy Maja Komorowska kiedyś do mnie na scenie podeszła po próbie i powiedziała: słuchaj, a może tutaj ten akcent sobie przenieś. Spłonęłam w ogóle, byłam szczęśliwa. To znaczyło, że ona mnie słuchała, że ona dzieli się ze mną, żebym coś lepiej zrobiła w tym momencie – wspominała w "Interakcji. Starciu pokoleń".
https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie