"Najpiękniejsza dziewczynka świata". Już tak nie wygląda. Ma miliony
Thylane Blondeau od lat budzi zainteresowanie mediów. Już jako dziecko została okrzyknięta "najpiękniejszą dziewczynką świata". Dziś, mając 25 lat, może pochwalić się majątkiem szacowanym na około 4,2 mln dolarów, czyli około 3,7 mln euro.
Blondeau została zauważona na ulicach Paryża, gdy miała zaledwie sześć lat. Bardzo szybko zaczęła pracować jako modelka i pojawiać się na wybiegach. Przełom nastąpił, gdy miała 10 lat i trafiła na łamy Vogue Paris. Była wtedy najmłodszą modelką w historii magazynu.
Sesja wywołała spore kontrowersje. Krytykowano stylizację, uznając ją za zbyt odważną. Mimo tego wydarzenie otworzyło jej drzwi do wielkiej kariery. Od tego momentu zaczęła pracować z największymi markami na świecie - zauważa "Daily Mail".
W kolejnych latach współpracowała m.in. z Miu Miu, Dolce & Gabbana, L'Oréal Paris, Versace, Ralph Lauren oraz Hugo Boss. Brała udział w kampaniach reklamowych i pokazach mody, co pozwoliło jej zbudować silną pozycję w branży.
Z czasem postanowiła rozwijać się także poza modelingiem. Założyła własną markę kosmetyków do włosów ENALYHT. Produkty tej linii mają być skuteczne, ale też bezpieczne dla włosów. Maska regenerująca kosztuje około 36,50 euro, a olejek około 44,50 euro.
Wcześniej próbowała również swoich sił w modzie. Uruchomiła dwie marki odzieżowe – Heaven May i No Smile. Obecnie jednak te projekty nie są już aktywne. Skupiła się głównie na kosmetykach i dalszej karierze w modelingu.
Kim są jej rodzice?
Prywatnie jest córką byłego piłkarza Patricka Blondeau oraz projektantki Veroniki Loubry. Podkreśla jednak, że swoją pozycję zbudowała samodzielnie i nie chciała opierać się wyłącznie na znanym nazwisku.
Modelka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwuje ją ponad 6,8 mln osób. Pokazuje tam kulisy pracy, podróże oraz codzienne życie. Niedawno zaręczyła się z francuskim DJ-em Benem Attalem.
Mimo ogromnej popularności Blondeau podchodzi z dystansem do tytułu, który przyniósł jej sławę. Wielokrotnie podkreślała, że nie chce być postrzegana wyłącznie przez pryzmat urody i że jest po prostu zwykłą osobą.