Stewart McLean nie żyje. Aktor z "Virgin River" został zamordowany
Stewart McLean nie żyje. Śmierć 45-letniego aktora, którego widzowie znali z popularnych seriali "Virgin River" i "Arrow", wstrząsnęła zarówno fanami, jak i branżą filmową. Jego ciało zostało odnalezione w Lions Bay w Kolumbii Brytyjskiej kilka dni po zgłoszeniu zaginięcia. Kanadyjskie służby potwierdziły już, że sprawa jest prowadzona jako zabójstwo.
Najważniejsze informacje
- Ciało 45-letniego Stewarta McLeana odnaleziono w Lions Bay w Kolumbii Brytyjskiej.
- Aktor zaginął kilka dni przed odnalezieniem jego ciała.
- Kanadyjska policja potwierdziła, że prowadzi sprawę jako zabójstwo.
Stewart McLean miał 45 lat i był znany widzom z seriali "Virgin River" oraz "Arrow". Według doniesień jego ciało odnaleziono w miejscowości Lions Bay w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. Do odkrycia doszło kilka dni po tym, jak aktor zaginął. Ten odstęp między zaginięciem a odnalezieniem ciała stał się jednym z kluczowych elementów całej sprawy.
Stewart McLean nie żyje. Aktor z "Virgin River" został zamordowany
Kanadyjska policja oficjalnie potwierdziła, że śledczy traktują sprawę jako zabójstwo. To najważniejsze ustalenie, które nadało dochodzeniu nowy kierunek. "Bierzemy pod uwagę wszystkie dostępne tropy, starając się znaleźć odpowiedzi dla rodziny, przyjaciół i bliskich pana McLeana" - przekazała policja.
W dostępnych informacjach nie pojawiły się na razie szczegóły dotyczące okoliczności śmierci ani ewentualnych podejrzanych. Wiadomo jednak, że sprawa poruszyła nie tylko bliskich aktora, ale też widzów i osoby związane z branżą filmową. Śledczy sprawdzają każdy trop, który może wyjaśnić, co wydarzyło się w Lions Bay.
McLean zdobył rozpoznawalność dzięki rolom w serialach, które miały szeroką publiczność. W doniesieniach o jego śmierci najczęściej pojawiają się tytuły "Virgin River" i "Arrow". Informacja szybko obiegła media, bo jeszcze kilka dni wcześniej trwały poszukiwania po zaginięciu aktora.
Na tym etapie najważniejsze pozostaje jedno: policja w Kanadzie bada zabójstwo i próbuje odtworzyć ostatnie dni życia 45-latka. Służby podkreślają, że chcą znaleźć odpowiedzi dla rodziny i przyjaciół McLeana. Na razie nie przekazano kolejnych oficjalnych szczegółów w tej sprawie.