Ryanair odmówił influencerce wejścia na pokład. Zalała się łzami
Influencerka Joleen Weiss opisała na TikToku, jak nie weszła na pokład samolotu Ryanair z lotniska w Porto. Z relacji wynika, że spóźniła się na odprawę, nagrywała w porcie i pokłóciła się z obsługą, a wielu komentujących stanęło po stronie przewoźnika.
Joleen Weiss, która prowadzi konto na TikToku i opisuje się jako autorka treści o podróżach oraz wellness, opublikowała nagranie z lotniska w Porto. Na filmie ze łzami relacjonowała, że Ryanair odmówił jej wejścia na pokład.
Z jej opisu wynikało, że dojechała na lotnisko po zamknięciu stanowiska odprawy i od razu ruszyła do bramki. Twierdziła też, że przy wejściu obsługa kazała jej usunąć nagranie, a później musiała doliczyć opłatę za bagaż, choć wcześniej miała już wykupić przewóz walizki.
Influencerka niewpuszczona na pokład Ryanaira przez spóźnienie na odprawę. Pokłóciła się z obsługą
Weiss utrzymywała, że pracownica lotniska od początku była wobec niej nieuprzejma. Sama przyznała jednak, że po opłaceniu dodatkowej kwoty obraziła członkinię personelu. Według jej relacji właśnie wtedy zapadła decyzja, że nie poleci tym rejsem.
Film szybko zdobył dziesiątki tysięcy polubień, ale reakcje pod nagraniem nie były dla autorki korzystne. Wielu użytkowników pisało, że słowne atakowanie pracowników lotniska jest nie do przyjęcia i to zachowanie pasażerki mogło przesądzić o finale całej sytuacji.
W komentarzach pojawiły się też głosy od osób, które od lat latają Ryanairem i podkreślają, że nigdy nie spotkały się z odmową wejścia na pokład. Część komentujących zaznaczała, że nawet jeśli linia ma złą opinię, to spóźnienie i obrażanie obsługi zwykle tylko pogarsza sytuację.
"Nie mogę uwierzyć, że sprawiłeś, że cała Europa stanęła po stronie Ryanair", "Naprawdę rozumiem, dlaczego jesteś zdenerwowany – Ryanair jest najgorszy. Ale spóźnienie się i obrażanie personelu zwykle pogarsza sytuację. Dwie rzeczy mogą być prawdziwe: to wydaje się naprawdę niesprawiedliwe, a reakcja nie poprawiła sytuacji" - pisali internauci.
Filmowanie przy punktach kontroli bezpieczeństwa na lotniskach bywa zakazane. To ważny element całej sprawy, bo właśnie nagrywanie miało być jednym z powodów interwencji personelu.
Polityka Ryanair i prawa pasażera przy odmowie wejścia na pokład
Na stronie przewoźnika widnieje zapis o "ścisłej polityce zerowej tolerancji wobec niewłaściwego zachowania pasażerów". Metro przypomina również wytyczne brytyjskiego Department for Transport, zgodnie z którymi osoba, która słownie obraża pracowników, co do zasady nie może liczyć na rekompensatę po odmowie wejścia na pokład.
Podobnie sprawę opisuje kancelaria Bell Lamb & Joynson Solicitors. Używanie gróźb lub obelg, ignorowanie poleceń albo utrudnianie pracy załodze może skończyć się zarzutami karnymi i zatrzymaniem.
Artykuł przywołuje też dwa wcześniejsze przypadki związane z niesfornymi pasażerami Ryanaira. W grudniu 2024 r. skazano osobę, która zakłóciła lot do Aten i nie wykonywała poleceń załogi. Sąd wymierzył jej karę pięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę 400 euro. W sierpniu 2025 r. inny pasażer usłyszał wyrok obejmujący 225 godzin prac społecznych m.in. za słowne obrażanie współpasażerów.