Stanisława Celińska pośmiertnie w "Barwach szczęścia". Dlatego wciąż jest w serialu?

Fani "Barw szczęścia" od miesięcy czekają na pożegnanie Amelii Pająk-Wiśniewskiej, w którą przez ponad dekadę wcielała się Stanisława Celińska. Choć aktorka zmarła 12 maja, jej bohaterka wciąż pojawia się w nowych odcinkach.

Stanisława CelińskaStanisława Celińska
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Stanisława Celińska przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek "Barw szczęścia". W Amelię Pająk-Wiśniewską wcielała się od 2015 r. Po raz ostatni widzowie zobaczyli ją w 3270. odcinku serialu, wyemitowanym 4 grudnia 2025 r.

Stanisława Celińska wróci do "Barw szczęścia"

Po śmierci aktorki pojawiały się informacje, że jej przygoda z serialem zakończyła się kilka miesięcy wcześniej. Okazuje się jednak, że historia Amelii nie skończyła się na tym odcinku.

Celińska wróciła bowiem na plan w marcu tego roku. 2 marca nagrała sceny do kolejnego odcinka "Barw szczęścia", który TVP2 pokazała już 28 września. Dzięki temu widzowie ponownie zobaczyli aktorkę. Ostatnia scena ze Stanisławą Celińską ma ukazać się 29 września.

Amelia pojawi się na weselu syna. Nie będzie zachwycona

W 3407. odcinku "Barw szczęścia" Bruno (Lesław Żurek) i Karolina (Marta Dąbrowska) urządzili w hotelu wesele dla przyjaciół i rodziny. Wśród zaproszonych znalazła się również Amelia.

Seniorka od początku nie była jednak przekonana do organizowanej uroczystości. Po wejściu do hotelowego lobby, które zostało zmienione w scenerię rodem z Dzikiego Zachodu, przyznała synowi, że czuje się tam dość niezręcznie.

– Piękne to wszystko... Naprawdę się postaraliście. Tylko ja jakaś taka... nie bardzo pasująca – powiedziała Amelia.

Później kobieta jeszcze dosadniej oceniła całe wydarzenie. Zaprosiła Bruna do swojego stolika i wyzna, że zamiast wesela widzi przede wszystkim przedstawienie.

– Nie będzie żadnego urzędnika, żadnej oficjalnej uroczystości... Wam chodzi tylko o przykrycie ostatniej afery. Cała reszta to tylko przedstawienie. A ja się tak cieszyłam... – stwierdziła.

Amelia była również rozczarowana zachowaniem syna. Wprost zapytała go, dlaczego traktuje ją tak, jakby niczego nie rozumiała.

– Powiedz mi, synu. Czym sobie zasłużyłam na to, że traktujecie mnie jak głupią? – zapytała.

Bruno wyjaśnił, że ostatnie wydarzenia w hotelu odbiły się szerokim echem, dlatego chciał skierować uwagę mediów na inny temat. Zapewnił jednak, że wesele było planowane niezależnie od całego zamieszania.

Amelia nie dała się przekonać.

– Zmieniłeś się, widzę to. Kiedyś wpływ na ciebie miała Bożena. Dobry wpływ. A teraz... – zaczęła.

Bruno nie pozwolił jej jednak dokończyć.

– Myśl sobie, co chcesz, ale dla mnie to ważna impreza – odpowiedział.

Dla Amelii był to moment, w którym zdecyduje się opuścić przyjęcie.

– A dla mnie to przedstawienie. Nie chcę tu być. Wezwij mi taksówkę – poprosiła syna.

To będzie jedna z ostatnich scen Stanisławy Celińskiej

Amelia pojawi się jeszcze w kolejnym odcinku "Barw szczęścia". Będzie to jednak jedna z ostatnich okazji, by zobaczyć Stanisławę Celińską w tej roli.

Aktorka bardzo ciepło wypowiadała się o pracy przy serialu. Podkreślała, że na planie spotykała się z dużą serdecznością i szacunkiem.

Celińska wspominała również historię swojej bohaterki. Jednym z ważniejszych momentów w życiu Amelii było poznanie Tomasza. Z czasem ich relacja się rozwinęła, a para zdecydowała się na małżeństwo.

Wybrane dla Ciebie