Gwiazdor reality show nie żyje. Miał 37 lat. Zginął na planie reklamy

Tragiczne informacje napłynęły z Włoch. Nie żyje Manoel Machinek, niemiecki model, miłośnik motoryzacji i uczestnik programu reality show "Forsthaus Rampensau". 37-latek zginął w wypadku samochodowym podczas realizacji zdjęć do reklamy. Mimo szybkiej interwencji służb jego życia nie udało się uratować.

Nie żyje gwiazda reality showNie żyje gwiazda reality show
Źródło zdjęć: © x
Danuta Pałęga

Do tragedii doszło 30 lipca około godziny 11 w miejscowości Gignese, na północ od Mediolanu. Machinek prowadził klasyczne Porsche 993 RS wykorzystywane podczas nagrań reklamowych. Według portalu HDMotori kierowca stracił panowanie nad samochodem.

Auto wypadło z drogi na jednym z zakrętów prowadzących na górę Mottarone, przewróciło się, uderzyło w drzewa i zostało doszczętnie zniszczone. Na miejsce skierowano straż pożarną, ratowników medycznych i policję. 37-latek poniósł śmierć na miejscu. Strażacy musieli wydobyć jego ciało z wraku pojazdu.

Zdjęcia do reklamy zostały przerwane

Porsche było wynajęte na potrzeby realizacji reklamy. Zdjęcia organizowała mediolańska firma produkcyjna, a kolejne ujęcia miały zostać nakręcone jeszcze tego samego dnia w okolicach jeziora Maggiore. Po tragicznym wypadku cały plan filmowy został natychmiast zawieszony.

Włoskie służby prowadzą postępowanie wyjaśniające okoliczności zdarzenia. Sprawdzane jest m.in., czy na czas realizacji zdjęć uzyskano zgodę na zamknięcie odcinka drogi.

Był znany z reality show i pasji do motoryzacji

Manoel Machinek zdobył rozpoznawalność dzięki udziałowi w programie "Forsthaus Rampensau", w którym wystąpił w 2022 r. razem ze swoją partnerką Marią Maksimović.

Poza modelingiem aktywnie działał w świecie motoryzacji. W mediach społecznościowych regularnie publikował zdjęcia i filmy z samochodami sportowymi oraz wydarzeniami motoryzacyjnymi. Pasja do szybkich aut była jedną z najważniejszych części jego życia.

Poruszające słowa partnerki

Po śmierci 37-latka jego partnerka Maria Maksimović opublikowała w mediach społecznościowych wzruszający wpis.

Mój ukochany Mano zginął w tragicznym wypadku samochodowym, robiąc coś, co kochał bardziej niż prawie cokolwiek innego na świecie – prowadząc samochód. Siedział za kierownicą Porsche, które znaczyło dla niego znacznie więcej niż tylko samochód. Każdy, kto go znał, wiedział, jak bardzo kochał drogę i poczucie wolności za kierownicą. Łamie mi serce, że właśnie to, co kochał najbardziej, stało się chwilą, w której musiałam się z nim pożegnać – napisała.

Przyjaciele żegnają 37-latka

Hołd zmarłemu oddali również jego przyjaciele i współpracownicy. Studio BC Photography wspominało Machineka jako osobę niezwykle życzliwą, pogodną i zawsze gotową pomagać innym.

Z kolei zawodowy kierowca wyścigowy Ahmed Scotland napisał, że z ogromnym bólem żegna "przyjaciela, brata i jednego z największych pasjonatów motoryzacji", jakich miał okazję poznać.

Wybrane dla Ciebie