Anna Popek nigdy nie kryła się ze swoją wiarą. W wywiadach chętnie mówiła o swojej więzi z Bogiem i zaskakiwała mocnym stanowiskiem np. w temacie Halloween. W jednym z wywiadów przyznała, że to czas, aby się modlić, a samo święto szczególnie potępia. Teraz opowiedziała, jak wspomina dzień śmierci Jana Pawła II.
Anna Popek o śmierci Jana Pawła II. To był dla niej trudny czas
Niedawno Anna Popek udzieliła wywiadu Plejadzie. Tak wspomina dzień śmierci Jana Pawła II. Poświęciła się wówczas gorliwej modlitwie.
Byłam w centrum Warszawy. Wracałam do domu, do Podkowy Leśnej. Kiedy się dowiedziałam, pobiegłam do pierwszego kościoła, który był po drodze. Pamiętam, że kilka osób już było, każdy modlił się indywidualnie w ciszy. Zrozumiałam, że skończył się pewien czas. My wszyscy wyrastaliśmy pod jego opieką. To tak, jakby ojciec był z nami cały czas i patrzył, co dzieci robią, a potem nagle jakby go zabrano i trzeba było stanąć na nogi i zacząć samemu działać - mówiła.
Co ciekawe, gwiazda we wspomnianej rozmowie odniosła się również do tematu nauczania Jana Pawła II. Jej zdaniem, nie wszyscy rozumieją do dziś jego słowa i popadają w grzech. Poruszyła temat aborcji i eutanazji.
Mówił o tym, że cywilizacja śmierci będzie atakować z różnych stron. Wtedy nikt nie rozumiał, co to znaczy cywilizacja śmierci. A teraz, okazuje się, że Polska ma jeden z najmniejszych przyrostów demograficznych w Europie, i wciąż namawia się ludzi w przestrzeni publicznej do zabijania w różnych aspektach - powiedziała.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.