Dorota Naruszewicz ostro o "Królowej Przetrwania". "Igrzyska upokarzania"

"To nie jest reality show. To jest laboratorium emocjonalnego przeciążania ludzi dla oglądalności" – napisała Dorota Naruszewicz na Facebooku po obejrzeniu trzeciego sezonu programu "Królowa Przetrwania". W komentarzach wywiązała się dyskusja o granicach telewizyjnej rozrywki i sposobie przedstawiania kobiet w reality show.

Dorota Naruszewicz oburzona po obejrzeniu "Królowej Przetrwania"Dorota Naruszewicz oburzona po obejrzeniu "Królowej Przetrwania"
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram
Karol Osiński

Aktorka Dorota Naruszewicz opublikowała w mediach społecznościowych mocny komentarz dotyczący programu "Królowa Przetrwania". Jak przyznała, obejrzała trzeci sezon "w weekend", bo chciała zrozumieć fenomen formatu i sprawdzić, "o czym się mówi".

Dorota Naruszewicz oburzona po obejrzeniu trzeciego sezonu "Królowej przetrwania"

W swoim wpisie nie kryła oburzenia. "To nie jest reality show. To jest laboratorium emocjonalnego przeciążania ludzi dla oglądalności. Im większy rozpad emocjonalny, im większe upokorzenie, tym lepszy viral" – napisała.

Naruszewicz zwróciła uwagę na mechanizmy budowania konfliktów między uczestniczkami. Jej zdaniem program jest oparty na celowym podsycaniu napięć, emocji i wzajemnych ataków. "Na centymetr czuć tam psychologicznie opracowane mechanizmy jak jeszcze bardziej skonfliktować, jeszcze bardziej podkręcić emocje, napuścić jedne na drugie" – oceniła.

Szczególnie mocno podkreśliła też fakt, że format opiera się wyłącznie na kobiecej obsadzie. "Czy tylko mnie zastanawia, że cały ten format opiera się wyłącznie na kobiecej obsadzie? Nie ma wersji męskiej. Nie ma 'Samców puszczy', 'Twardzieli przetrwania'. Ciekawe, nie?" – napisała.

Aktorka odniosła się również do konkurencji pokazywanych w programie. Wymieniła m.in. sceny związane z ocenianiem wyglądu uczestniczek, rozmowami o medycynie estetycznej czy zadaniami polegającymi na babraniu się w błocie i wąchaniu zwierzęcych odchodów. Jej zdaniem tego typu elementy są przedstawiane jako rozrywka kosztem godności uczestniczek.

Wpis Doroty Naruszewicz wywołał debatę internautów

Wpis szybko wywołał falę komentarzy. Część internautów zgodziła się z opinią Naruszewicz i zwracała uwagę na skalę hejtu, z jaką mierzą się uczestniczki programu po emisji odcinków.

"Ja z tych samych powodów przestałam oglądać ten program. Nagonka w szczególności na dwie uczestniczki jest przerażająca. Co jeśli po programie nie dźwigną tej fali hejtu i upokorzenia?" – napisała jedna z komentujących.

Nie brakowało jednak także głosów podkreślających, że uczestniczki same decydują się na udział w tego typu formacie. "To one sprowadzają kobiety do tego poziomu, o którym Pani pisze. Wszystko dla kasy. Szczęśliwie można tego nie oglądać" – stwierdziła jedna z internautek.

Pojawiły się też komentarze określające program mianem "igrzysk kobiet". "W końcu ktoś nazwał rzeczy po imieniu. Igrzyska kobiet, jeszcze brakuje do tego koloseum" – napisała jedna z użytkowniczek.

Finał trzeciego sezonu "Królowej Przetrwania" zostanie wyemitowany już w najbliższym czasie.

Wybrane dla Ciebie