Bojkot Eurowizji z powodu Izraela. Irlandia nie pokaże finału
Irlandzki nadawca publiczny RTÉ zamiast finału Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 wyemituje odcinek serialu "Ojciec Ted" poświęcony parodii tej imprezy - podaje "Daily Mail". To element bojkotu wydarzenia w Austrii związanego z udziałem Izraela i trwającym konfliktem w Strefie Gazy. Podobną decyzję podjęły jeszcze dwa inne kraje.
W sobotę RTÉ ma pokazać kultowy odcinek z 1996 r., w którym bohaterowie sitcomu "Ojciec Ted" biorą udział w fikcyjnym konkursie "Eurosong". Emisja ma zastąpić finał Eurowizji, którego Irlandia nie transmituje i w którym w tym roku nie startuje.
Decyzję o rezygnacji z udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji RTÉ ogłosił już w grudniu - przypomina "Daily Mail". Nadawca uzasadniał ją "przerażającą liczbą ofiar w Gazie". To pierwszy taki przypadek od 61 lat.
Wybrany odcinek serialu jest bezpośrednim nawiązaniem do Eurowizji: księża Ted i Dougal próbują reprezentować Irlandię w konkursie, wykonując krótki utwór "My Lovely Horse". W fabule kończą z wynikiem zerowym, a cała historia opiera się na satyrze związanej z presją organizacji i kosztami goszczenia wydarzenia.
Tegoroczny konkurs rusza we wtorek Austrii, finał zaplanowano na sobotę. Na scenie mają wystąpić artyści z 35 krajów. Polskę reprezentować będzie Alicja Szemplińska.
Napięcie wokół udziału Izraela to jednak jeden z głównych tematów całego tygodnia. "Daily Mail" podaje, że Eurowizję bojkotują: Irlandia, Hiszpania, Niderlandy, Słowenia i Islandia.
W półfinale we wtorek ma wystąpić izraelski reprezentant Noam Bettan z balladą "Michelle". Artysta walczy o awans do sobotniego finału. Przygotowywał się do występów w warunkach gwizdów i buczenia, podobnie jak ubiegłoroczny wykonawca z Izraela - przypomina brytyjski serwis.
Nie tylko Irlandia zmienia sobotnią ramówkę. Słoweński nadawca RTV zapowiedział, że zamiast Eurowizji pokaże materiał dokumentalny o Palestynie. Hiszpańska RTVE ma nadać własny program muzyczny - podaje "Daily Mail".