Przepadł na Eurowizji, a potem zniknął. Tak zmienił się Marcin Mroziński
Jeszcze kilkanaście lat temu był jednym z najbardziej rozpoznawalnych młodych wokalistów w Polsce i reprezentował kraj na Eurowizji. Dziś Marcin Mroziński, znany również jako Martin Fitch, żyje zupełnie innym życiem i trudno go rozpoznać.
Konkurs Piosenki Eurowizji od lat pozostaje jednym z najbardziej widowiskowych wydarzeń muzycznych w Europie. W Polsce jego popularność także jest duża – zarówno wśród młodszych, jak i starszych widzów. Transmisje przyciągają miliony przed telewizory, a sam konkurs regularnie staje się tematem gorących dyskusji w mediach i internecie.
Debiut Polski na Eurowizji do dziś pozostaje historycznym osiągnięciem. W 1994 roku na scenie w Dublinie stanęła odziana w skromną białą sukienkę Edyta Górniak. Jej utwór "To nie ja!" podbił serca Europejczyków i zajął drugie miejsce, którego do dziś nie udało się nam przebić. W kolejnych latach rodzimi reprezentanci trudzili się, aby zapewnić Polsce choć przyzwoity wynik, ale zadanie okazało się wyjątkowo trudne.
Jedną z osób, które nie awansowały do finału, był Marcin Mroziński, który w 2010 roku reprezentował Polskę na Konkursie Piosenki Eurowizji w Oslo z utworem "Legenda". Występ był widowiskowy, pełen teatralnych odniesień i folklorystycznej estetyki, jednak nie przyniósł sukcesu.
Największa akcja od dekady. "Kość słoniowa znów jest popularna"
Choć artysta był wówczas uznawany za jedną z większych nadziei młodego pokolenia wokalistów, europejska publiczność nie dała mu wystarczającego poparcia. Zakończył udział już na etapie półfinału (13. miejsce i tylko 44 pkt) i wrócił do kraju z poczuciem niedosytu i artystycznego zawodu.
Po latach działalności w Polsce artysta podjął ważną decyzję o wyjeździe do Londynu. Tam rozpoczął życie od nowa, a wraz z nim zmienił także sceniczny wizerunek. Właśnie wtedy narodził się Martin Fitch – nowa tożsamość sceniczna, która miała symbolizować artystyczną i życiową przemianę.
Odpadł w półfinale. Trudne początki w Wielkiej Brytanii
Jak sam przyznawał w wywiadach, początki w Wielkiej Brytanii były trudne. Brak kontaktów, samotność i konieczność budowania kariery od zera sprawiły, że musiał wykazać się ogromną determinacją i konsekwencją.
Poszukiwania agenta artystycznego to była katorga, bo w Anglii ludzie najzwyczajniej w świecie nie odpisują na maile. Myślałem, że to moja wina, że robię coś nie tak i zajęło mi kilka ładnych tygodni zrozumienie tego, że trzeba być bardzo konsekwentnym i się nie poddawać. (...) Londyn jest na tyle duży oraz środowisko artystyczne na tyle chłonne, że gdy się jest konsekwentnym, to odniesie się sukces - opowiadał Mroziński dla portalu pozytywni.co.uk.
Mimo przeprowadzki i zmiany wizerunku, Mroziński nie porzucił sceny. Jako Martin Fitch próbował wrócić do Eurowizji w kolejnych latach, m.in. w polskich preselekcjach w 2015 roku z utworem "Fight for Us". Jednak ponownie nie udało mu się zdobyć biletu na konkurs.
Równolegle rozwijał karierę w teatrze muzycznym i musicalach, a także w pracy dubbingowej, użyczając głosu w znanych produkcjach animowanych. Co ciekawe, obecnie jego głos możemy usłyszeć w "Tańcu z gwiazdami". Należy bowiem do ekipy wokalnej programu.
We wtorek 12 maja w pierwszym półfinale 70. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji wystąpi Alicja Szemplińska. Zaśpiewa utwór "Pray", który opisano jako kompozycję łączącą elementy popu, soulu i gospel, z miejscami słyszalnymi inspiracjami hip-hopowymi. Wokalistka ma już też za sobą próbę prasową oglądaną przez dziennikarzy z widowni, bez możliwości nagrywania i robienia zdjęć.
W tym samym półfinale na scenie zaprezentuje się łącznie 15 państw, a stawką będzie 10 miejsc w wielkim finale zaplanowanym na 16 maja. O awans w pierwszym półfinale powalczą: Mołdawia, Szwecja, Chorwacja, Grecja, Portugalia, Gruzja, Finlandia, Czarnogóra, Estonia, Izrael, Belgia, Litwa, San Marino, Polska oraz Serbia.
W tegorocznym konkursie drugi półfinał zaplanowano na 14 maja. Po zakończeniu obu półfinałów będzie znany pełny skład finalistów, którzy w sobotę 16 maja powalczą o zwycięstwo w Eurowizji 2026.