Joanna Osypowicz kilka dni temu pochwaliła się nowym hollywoodzkim uśmiechem. Podczas zabiegu w Turcji zdecydowała się na licówki (lub korony), które dają śnieżnobiały efekt.
Zmiana stała się powodem, by zaprosić gwiazdę "Rolnik szuka żony" do telewizji. Żona Kamila Osypowicza zdradziła, że do wyjazdu zainspirowała ją córka. Podczas rozmowy zadała jej bezpośrednie pytanie.
Był moment, że moja córka zapytała: "Mamo, a dlaczego ty masz takie zęby?" Ja stwierdziłam: "Matko Boska, trzeba coś zrobić z tym", żeby ona w szkole też nie przechodziła tego, co ja – opowiadała w "Pytaniu na śniadanie".
Joanna Osypowicz tym samym nawiązała do traumy, której nabawiła się w dzieciństwie. Ze względu na krzywe uzębienie stała się powodem drwin ze strony rówieśników, zwłaszcza w szkole. Wpadła w kompleksy.
Od 8. roku życia miałam skrzywioną jedynkę. To, co działo się już w szkole podstawowej, odcisnęło na mnie piętno, mimo woli. Nie uśmiechałam się. Jak rozmawiałam, to uważałam, żeby nie było widać zębów – ujawniła.
Joanna z "Rolnika": "Pojechałam na pierwszą konsultację, były łzy"
Po pytaniu od córki postanowiła porozmawiać z mężem na temat tzw. turystyki dentystycznej. Umówiła wyjazd do specjalistycznej kliniki w Turcji. Podczas pierwszej wizyty nie było jej łatwo, jednak finalnie jest zadowolona z efektu. Najbliżsi obsypali jej nowy uśmiech komplementami.
Porozmawiałam z mężem, który od samego początku mnie wspierał. Powiedział, że jeżeli nadarza się okazja, lecimy i robimy to. Jak pojechałam na pierwszą konsultację, były łzy. Nawet u dentysty miałam problem, żeby buzię otworzyć i pokazać zęby. [...] Znajomi, jak zobaczyli mnie pierwszy raz po powrocie z Turcji, mówili: "To ty tak wyglądasz z pełnym uśmiechem?" [...] Moja siostra stwierdziła, że teraz chyba jestem bardziej podobna do niej, bo mi się twarz nawet zmieniła – opowiadała Joanna Osypowicz w "Pytaniu na śniadanie".