Celińska nie miała za co żyć. Musiała nawet wynająć dom
Nie żyje Stanisława Celińska, wybitna aktorka i piosenkarka. Wiele lat temu artystka przyznała, że pokonała nałóg alkoholowy. W pewnym momencie nie miała za co żyć. By poradzić sobie finansowo, musiała wynająć część swojego domu, w którym nadal mieszkała.
Stanisława Celińska udzieliła wywiadu (dostępny online na encyklopediateatru.pl - przyp.) dla "Tele Tydzień" w 2008 roku. W rozmowie z Bożeną Chodyniecką przyznała, że ma za sobą ciężkie chwile. Przez lata była uzależniona od alkoholu, co spowodowało jej problemy m.in. finansowe. Aktorka wyznała, że w pewnym momencie musiała nawet wynająć część domu, w którym sama jednocześnie mieszkała.
Część (domu - przyp.) - najpierw większą, potem mniejszą, bo bym sobie nie dała rady finansowo. Po powrocie z Poznania byłam bez etatu - mówiła dla "Tele Tydzień".
Celińska nie miała za co żyć. Musiała nawet wynająć dom
W końcu los się do niej uśmiechnął. "Na szczęście wszystko się zmieniło, kiedy zaczęłam kręcić "Samo życie". To się tak mówi, że to tylko serial, ale dla większości aktorów to jest ważna część dochodu... Wkrótce już nie musiałam wynajmować domu. Co było dla mnie ważne, bo miałam dla siebie na dole jakiś kąt - do tej pory byłam w jednym pokoju z córką... Wie pani? Zafundowałam sobie swoje własne narodziny. Urodziłam się po raz drugi..." - dodawała Celińska dla "Tele Tydzień".
Stanisława Celińska o babci, która odegrała bardzo ważną rolę w jej życiu
W tym samym wywiadzie Stanisława Celińska przyznała, że wyjątkowa więź łączyła ją z babcią (od strony matki). To ona wypełniła pustkę po śmierci ojca aktorki (zmarł na wylew, gdy Celińska miała cztery lata - przyp.). Seniorka jako jedyna nazywała wnuczkę "Stasiulką".
Nadzwyczajnie mądra życiowo kobieta, która przeszła obóz koncentracyjny Ravensbriick i dobrze wiedziała, co jest dobre, co złe. Przyznam się pani, że i dziś zadaję jej w myśli pytania: Jakby się zachowała w danym momencie? Jakiego by dokonała wyboru na moim miejscu? I niemal słyszę jej odpowiedzi... - wspominała dla "Tele Tydzień" Celińska.
Artystka przyznała również, że babcia regularnie dzwoniła do teatru, do dyrektora Erwina Axera z pytaniem: "A jak tam moja Stasiulka?"
Celińska zmarła w wieku 79 lat
Jak informuje Wikipedia, Stanisława Celińska była absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Swój aktorski debiut miała w filmie Andrzeja Wajdy pt. "Krajobraz po bitwie" (1970). Karierę aktorską łączyła z występami estradowymi.
W ostatnich miesiącach walczyła z silnymi bólami kręgosłupa. Mówiła o planowanej operacji. Zmarła 12 maja w wieku 79 lat.