Truskawki szturmem weszły na polskie bazary i sklepy. Na razie tańsze są te importowane, głównie z Grecji. Kosztują ok. 25 złotych za kilogram. Polskie odmiany są droższe na razie średnio o 20 złotych. Z powodu panujących warunków pogodowych, nie należy spodziewać się w tym roku wysypu na rynku "polskich truskawek".
Wiele kupujących zastanawia się, jak rozpoznać naszą rodzimą truskawkę, nie opierając się tylko na różnicy w cenie. Z pomocą przychodzi Elżbieta Czabator, rolniczka znana z programu TVP1 "Rolnik szuka żony".
– Nie patrzcie na te piękne, wymalowane, błyszczące, tylko na te lekko matowe – mówiła w "Pytaniu na śniadanie". Dodała także, że polskie truskawki szybciej się psują, gdyż nie są tak mocno zakonserwowane. – Truskawki dojrzewają w drodze i nie są już tak aromatyczne - dodała plantatorka o zagranicznych owocach.
Wtórowała jej Aleksandra Dąbrowska, jedna ze sprzedawczyń na bazarze.
Nasza truskaweczka jest troszeczkę poobijana, każda ma inny kształt, a te zagraniczne są prawie takie same. Wyglądają wręcz jak plastikowe - stwierdziła.
Według Elżbiety Czabator prawdziwy sezon na polskie truskawki zacznie się w połowie maja. Z powodu przymrozków będzie ich jednak mniej niż w roku ubiegłym. Uczestniczka "Rolnik szuka żony" prognozuje, że ich cena spadnie wówczas do 10-12 złotych za kilogram.