Był dziadkiem partnera Wolszczak. Zginął tragicznie po upadku z konia na planie filmu
Adam Królikiewicz (1894-1966), major kawalerii Wojska Polskiego i pierwszy polski medalista olimpijski w konkurencji indywidualnej, zmarł 4 maja 1966 r. w Konstancinie po upadku z konia na planie filmu "Popioły" Andrzeja Wajdy. Jego wnuk wspominał w "Wysokich obcasach" wojenny fortel, który ocalił życie córki Królikiewicza.
Śmierć Adama Królikiewicza nastąpiła wskutek obrażeń odniesionych po upadku z konia na planie "Popiołów", gdzie grał jednego ze szwoleżerów. Po wojnie był konsultantem filmowym przy scenach jazdy konnej i pracował m.in. na planach "Podhale w ogniu" oraz "Rancho Texas".
Brąz w Paryżu i rodzinne powiązania
Adam Królikiewicz wsławił się jako zdobywca brązowego medalu w skokach przez przeszkody na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1924 w Paryżu. Był też ojcem aktorki Krystyny Królikiewicz-Harasimowicz (1921-2017) oraz dziadkiem scenarzysty i aktora Cezarego Harasimowicza, partnera aktorki Grażyny Wolszczak.
W czasie II wojny światowej córka Królikiewicza działała w AK, była m.in. sanitariuszką w Powstaniu Warszawskim. Gdy została schwytana przez Gestapo, przeżyła dzięki fortelowi, o którym opowiadał jej syn.
Powiedziała, że na olimpiadzie w 1936 r. w Berlinie w Niemczech jej ojciec był przedstawiony Hitlerowi. To uratowało jej życie. Gdyby nie ten błysk, mnie też nie byłoby na świecie. A mama miała semickie rysy, była zagrożona" - wyznał Cezary Harasimowicz w "Wysokich obcasach".
Pożegnanie Królikiewicza
Adam Królikiewicz zmarł 4 maja 1966 r. w Konstancinie pod Warszawą. Został pochowany na cmentarzu Salwatorskim w Krakowie, gdzie spoczywa także jego rodzina.