Smutny los Andrzeja Kopiczyńskiego. Co się stało z jego majątkiem?
W PRL-u znała go cała Polska jako słynnego "Czterdziestolatka". Pod koniec życia ciężko chorował, a losami jego grobu interesowała się niemal cała Polska. Niedawno jego córka, Katarzyna Kopiczyńska, wyjawiła, że niedługo przed śmiercią stracił swój majątek.
- To cykl "Niezapomniane historie", w którym przybliżamy losy znanych polskich aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy czy też sportowców i polityków.
- W drugim odcinku prezentujemy smutny los Andrzeja Kopiczyńskiego. Aktor miał aż cztery żony. Doczekał się także córki, która po latach wyjawiła, że żył on w biedzie.
- Nowe odcinki cyklu w każdy piątek o godz. 8:00 na rozrywka.o2.pl.
Andrzej Kopiczyński to przede wszystkim nieodżałowany inżynier Stefan Karwowski z "Czterdziestolatka" w reżyserii Jerzego Gruzy. Polacy pokochali go także za tytułową rolę w serialu "Kopernik" czy za grę w "Lokatorach" i filmie "Jarzębina czerwona". Zapadł także w pamięć rolą lekarza Pawlickiego w "Znachorze" Jerzego Hoffmana.
Kopernik przed Karwowskim
Zanim wcielił się w słynną rolę inżyniera w "Czterdziestolatku", czuł się zaszufladkowany.
Ten Kopernik był dla mnie jak Janek Kos dla Janusza Gajosa i Kloss dla Staszka Mikulskiego. Wszyscy mnie utożsamiali z Kopernikiem, więc propozycję występu w "Czterdziestolatku" uznałem za zrządzenie losu. Karwowski spadł mi z nieba - żartował aktor po premierze serialu.
Potem jednak rola u Gruzy także była dla niego utrapieniem.
Początek był dla mnie źródłem nieustającej radości, a potem przykrości, ponieważ nigdzie nie mogłem się ukryć i ponownie nastąpił brak propozycji. A jeżeli były, to jedynie pochodne pana Karwowskiego" - żalił się w książce "Gwiazdy obnażone".
Kariera Kopiczyńskiego trwała blisko 60 lat i została przerwana przez straszną chorobę - Alzheimera. Po raz ostatni aktor pojawił się na ekranie w epizodzie w serialu "Lekarze" w 2013 roku. Niebawem minie 10 lat od jego śmierci. Pod koniec życia niestety zmagał się z biedą.
Życie uczuciowe Andrzeja Kopiczyńskiego
Aktor urodził się 15 kwietnia 1934 roku w Międzyrzecu Podlaskim. W młodości mieszkał we Wrocławiu, potem wyjechał na studia na Wydziale Aktorskim łódzkiej PWST. Jako 21-latek po raz pierwszy się ożenił. Jego żoną została aktorka Kalina Pieńkiewicz, która po rozwodzie mieszkała we Wrocławiu, gdzie zmarła w 1996 roku w wieku 60 lat. Para rozstała się przez różnicę charakterów.
Drugą wybranką Kopiczyńskiego była aktorka Maria Chwalibóg, szwagierka Zbigniewa Cybulskiego. Powodem ich rozstania była zazdrość i częsta praca w różnych miastach. Brak dzieci tylko przyspieszył ich decyzję o rozwodzie. Późniejsza partnerka aktora Marka Bargiełowskiego zmarła w 2024 roku w wieku 91 lat.
Trzecią żoną aktora "Czterdziestolatka" została aktorka Ewa Żukowska, z którą doczekał się córki Katarzyny. Mimo szybkiego rozstania, gdy Kasia miała zaledwie cztery lata, odwiedzał córkę i często zabierał ją na wakacje.
Ostatnią małżonką Kopiczyńskiego została aktorka i reżyserka Monika Dzienisiewicz-Olbrychska, była żona Daniela Olbrychskiego, z którym miała syna, Rafała, także znanego aktora.
Trzecie małżeństwo Kopiczyńskiego rozpadło się przez jego zdradę w 1977 roku. Romans aktora wywołał skandal w środowisku aktorskim, gdyż para przez pewien czas prowadziła podwójne życie. - Zajmowałam się jeszcze aktorstwem. Andrzej grał latynoskiego senatora, ja jego kochankę, amerykańskiego szpiega. Jałta była przepiękna, szalenie romantyczna i... zakochaliśmy się w sobie - wyjawiła w jednym z dawnych wywiadów Dzienisiewicz-Olbrychska.
Monika przeżyła z mężem niemal 40 lat. To ona opiekowała się nim, gdy w 2014 r. zdiagnozowano u niego chorobę Alzheimera. Niestety, Dzienisiewicz-Olbrychska niespodziewanie zmarła w czerwcu 2016 r., doznając udaru mózgu podczas jazdy samochodem. Nie jest pochowana razem z mężem. Spoczywa na Starym Cmentarzu w Łodzi.
Zamieszanie z grobem aktora
Andrzej Kopiczyński decyzją córki został pochowany na Starych Powązkach w Warszawie. Uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy i odbyły się na koszt podatnika. Postawienie nagrobka leżało już w gestii jego córki. Przez długi czas jego grób był w opłakanym stanie. Płyty pokryte były jedynie igliwiem,a mogiłę zdobił prosty drewniany krzyż. Potem miejsce wiecznego spoczynku trochę się zmieniło za sprawą opiekunów ze szkoły pożarniczej w Tomaszowie Lubelskim, którzy usypali biały żwirek. Wymieniono także krzyż na bardziej masywny. W 2021 roku, tuż przed Wszystkimi Świętymi, postawiono bardzo oryginalny pomnik, z rzeźbą Chrystusa w stylu góralskim.
Katarzyna Kopiczyńska, która obecnie mieszka z partnerem i córką w Belgii, opowiedziała o losach grobu w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem w Radiu RDC.
Pomnik na Cmentarzu Powązkowskim to są nieprawdopodobne koszty, przynajmniej dla mnie. W tamtym czasie ja byłam sama z czwórką dzieci, nie pracowałam. Nie było takiej możliwości, żebym próbowała sprostać wymaganiom, które są narzucane na Powązkach. Tam każdy projekt musi mieć akceptację konserwatora zabytków, nie można kiwnąć palcem bez zgody - powiedziała Kopiczyńska na antenie.
Ostatecznie nagrobek postawiła znana firma kamieniarska.
Kopiczyński stracił majątek
Córka Andrzeja Kopiczyńskiego w wywiadzie wyznała także, że jej ojciec w chwili śmierci był osobą ubogą, gdyż mieszkanie przepisał na swoją żonę, która zmarła jeszcze przed nim. Potem lokum przypadło jego pasierbowi, Rafałowi Olbrychskiemu. Aktor "Czterdziestolatka" był już wtedy bardzo chory.
Mój tata umarł jako biedak. Absolutny nędzarz, nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic. Przepisał cały swój majątek na żonę, ale działo się to przez lata i zahaczało o moment, w którym był chory. [...] Najdalsza jestem od rzucania oskarżeń. Zbieg różnych sytuacji bardzo wyraźnie pokazywał to, że po prostu musiał podpisać papiery mówiące o tym, że cały majątek przekazuje - mówiła dalej Kopiczyńska na antenie Radia RDC.
Córka aktora nie mogła potem odebrać prywatnych rzeczy ojca.
Myślałam, że nie będzie problemu, umówimy się i podjadę. Zobaczę, jakie rzeczy taty zostały i będę mogła coś wziąć. Okazało się, że to niemożliwe. [...] Dostałam odpowiedź wprost, że nie będziemy się spotykać w domu na Muzycznej, bo ja do niego nie wejdę. Dom jest wyłączną własnością jego mamy. Jeśli chcę jakieś przedmioty po tacie, to on mi je spakuje. [...] Dla mnie to jest niewiarygodne. To są rzeczy, które się nie mieszczą w głowie. Nie pogodziłam się z tym do dziś. Co mam zrobić, rozpętać wojnę? Nie - dodała w Radiu dla Ciebie.
Do sprawy odniósł się także na naszych łamach Rafał Olbrychski.
Wszystkie decyzje finansowe Andrzeja i mojej mamy były podejmowane tylko przez nich, na długo przed chorobą Andrzeja. Nie miałem, nie mam i nie będę miał w tym żadnego udziału. Wszelkie oskarżenia i insynuacje, kierowane pod adresem mojej rodziny, uważam za wysoce niemoralne i nie wyrażam na nie zgody — podsumował syn Daniela Olbrychskiego w o2.pl.
W następnym odcinku cyklu "Niezapomniane historie" opiszemy losy aktorów serialu "07 zgłoś się". Premiera już w następny piątek, 8 maja o godz. 8.