"Umarł jako biedak, absolutny nędzarz". Córka Kopiczyńskiego podała powód
Córka Andrzeja Kopiczyńskiego w Polskim Radiu RDC zdradziła, że zmarł, nie posiadając żadnego majątku. Jej zdaniem było to efektem przekazania wszystkiego, co miał, w ręce czwartej żony, Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej. Z ust Katarzyny Kopiczyńskiej padły mocne słowa.
Andrzej Kopiczyński był żonaty cztery razy. Ewa Żukowska była jego trzecią żoną. W czasie tego małżeństwa urodziła się jedyna córka aktora, Katarzyna Kopiczyńska. Po rozstaniu poślubił Monikę Dzienisiewicz‑Olbrychską (wcześniej żonę Daniela Olbrychskiego).
Małżeństwo trwało aż do jej śmierci, 25 czerwca 2016 roku. Serialowy Stefan Karwowski z "Czterdziestolatka" zmarł cztery miesiące później. Borykał się z chorobą Alzheimera. Według jego córki relacje pomiędzy małżonkami nie były najlepsze.
Myślę, że czuł się strasznie przytłoczony tym, że był cały czas kontrolowany przez swoją żonę. Ciężko mi o tym mówić. To są rzeczy, które wiem z sytuacji, które nie są do opowiedzenia. [...] Tata bardzo wprost dawał mi do zrozumienia, ze sytuacja nie jest dobra i nie możemy spotykać się w domu — zaczęła w radiu RDC.
Katarzyna Kopiczyńska dodała, że nie zawsze mogła kontaktować się z tatą przez telefon. Pamięta ich ostatnią rozmowę, która wywołała w niej sporo emocji. Żal, który wtedy czuła, był "nie do opowiedzenia". Jej zdaniem proces "zawłaszczania i kontrolowania" aktora miał związek z testamentem.
Mój tata umarł jako biedak. Absolutny nędzarz, nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic. Przepisał cały swój majątek na żonę, ale działo się to przez lata i zahaczało o moment, w którym był chory. [...] Najdalsza jestem od rzucania oskarżeń. Zbieg różnych sytuacji bardzo wyraźnie pokazywał to, że po prostu musiał podpisać papiery mówiące o tym, że cały majątek przekazuje — oznajmiła Mateuszowi Szymkowiakowi.
Jedyną pamiątką, jaka pozostała jej po Andrzeju Kopiczyńskim, jest flanelowa koszula w kratę, którą upodobał sobie jej syn. Innych przedmiotów osobistych nie znalazła w domu opieki, w którym przebywał artysta.
Córka Kopiczyńskiego kontaktowała się z Rafałem Olbrychskim
W tej sprawie skontaktowała się z Rafałem Olbrychskim, pasierbem Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej. Zapytała go, czy i kiedy może wejść do domu ojca i zabrać jego rzeczy. Nie mogła tego zrobić.
Myślałam, że nie będzie problemu, umówimy się i podjadę. Zobaczę, jakie rzeczy taty zostały i będę mogła coś wziąć. Okazało się, że to niemożliwe. [...] Dostałam odpowiedź wprost, że nie będziemy się spotykać w domu na Muzycznej, bo ja do niego nie wejdę. Dom jest wyłączną własnością jego mamy. Jeśli chcę jakieś przedmioty po tacie, to on mi je spakuje. [...] Dla mnie to jest niewiarygodne. To są rzeczy, które się nie mieszczą w głowie. Nie pogodziłam się z tym do dziś. Co mam zrobić, rozpętać wojnę? Nie — podsumowała w radiu RDC.
Po śmierci Andrzeja Kopiczyńskiego (13 października 2016 roku), główną spadkobierczynią majątku została jego córka. Syn Moniki Dzienisiewicz‑Olbrychskiej, wspomniany Rafał Olbrychski, zrzekł się prawa do spadku. Najnowszy wywiad Katarzyny Kopiczyńskiej rzuca na tę sprawę nowe światło.