Komunia córki Pauliny Sykut-Jeżyny. Prezenty nie były ważne
Paulina Sykut-Jeżyna opowiedziała w rozmowie z Plejadą o Pierwszej Komunii Świętej swojej córki. Prezenterka podkreśliła, że w centrum tego dnia nie stały upominki, lecz rodzinne spotkanie i samo przeżycie uroczystości przez dziecko.
Paulina Sykut-Jeżyna mówiła, że w jej domu temat komunijnych prezentów właściwie nie odgrywał większej roli. Jak zaznaczyła, rodzina nie koncentrowała się na upominkach, a znacznie ważniejsze było wspólne świętowanie i obecność bliskich podczas tej okazji.
Komunia córki Pauliny Sykut-Jeżyny. Prezenty nie były ważne
Prezenterka wróciła też pamięcią do własnej komunii i oceniła, że dziś dzieci przeżywają takie wydarzenia nieco inaczej. Z jej słów wynika, że tym razem najważniejsze było to, by córka czuła się ważna w nowej dla siebie sytuacji. Dodała, że cała rodzina bardzo dobrze przeżyła ten dzień i właśnie to uważa za najcenniejsze.
Porównując do mojej komunii, jak wspominałam sobie, to dzieciaki trochę może nawet inaczej są dziś prowadzone. U nas wszystko toczyło się wokół tej komunii, a teraz mam poczucie, że nasze dzieci czuły się ważne w tej całej sytuacji, która jest dla nich nowa. Pięknie przeżyliśmy to święto I bardzo się z tego cieszę, bo był taki szczególny czas, to dla całej naszej rodziny - powiedziała Plejadzie.
Jak relacjonowała Paulina Sykut-Jeżyna, dla jej córki Róży szczególne znaczenie miało spotkanie z rodziną. Dziewczynka czekała przede wszystkim na przyjazd ciotecznego rodzeństwa, a sama obecność bliskich sprawiła jej dużą radość.
Z wypowiedzi prezenterki dla Plejady wynika więc, że Pierwsza Komunia Święta córki była dla rodziny przede wszystkim ważnym, wspólnie przeżytym świętem. Akcent padł nie na materialny wymiar uroczystości, ale na atmosferę i czas spędzony razem.