Magdalena Cielecka będzie grać przez 24 godziny non stop. Ta sama scena ze 100 mężczyznami
W piątek 26 czerwca o godz. 18:00 w poznańskiej Sali Ziemi startuje polska odsłona projektu "The Second Woman" w ramach Malta Festival. Przez całą dobę Magdalena Cielecka będzie powtarzać tę samą scenę sto razy, za każdym razem z innym mężczyzną wybranym w otwartym naborze i bez wcześniejszych prób.
Finał w sobotę 27 czerwca o 18:00.
Wydarzenie ma formę całodobowego teatralnego maratonu: jedna aktorka i stu partnerów, którzy nie są zawodowymi aktorami. Każde spotkanie trwa ok. 10 minut i opiera się na wspólnym szkielecie scenariusza, ale to, co wydarzy się między wykonawcami, nie jest do końca przewidywalne. Zakończy się po 24 godzinach.
"The Second Woman" w Poznaniu
Punktem wyjścia jest rozmowa pary w emocjonalnym kryzysie. Magdalena Cielecka wchodzi na scenę kolejno ze stu mężczyznami, a brak prób ma sprawić, że każda odsłona zostanie zbudowana na świeżej reakcji i napięciu chwili.
W kulminacji partner aktorki musi wybrać i wypowiedzieć jedno z dwóch zdań: "zawsze cię kochałem" albo "nigdy cię nie kochałem". Ten wybór uruchamia różne warianty relacji i zmienia dynamikę sceny: od tonu i pauz po sposób, w jaki uczestnicy reagują na bliskość, odrzucenie czy próbę przejęcia kontroli.
Wyzwanie dla aktorki i mechanizm powtórzeń
Powtarzalność w tym projekcie nie ma prowadzić do rutyny. Sens ma budować się na różnicach, które ujawniają się dopiero wtedy, gdy ta sama sytuacja wraca w kolejnych wersjach: w spojrzeniach, drobnych gestach, intonacji i w tym, jak ludzie radzą sobie z napięciem.
Nigdy nie spędziłam 24 godzin na scenie. Nie zagrałam tej samej sceny sto razy z setką partnerów w ciągu doby. To będzie wyzwanie aktorskie i kobiece, fizyczne i emocjonalne. Ekscytacja i ciekawość mieszają się tu ze strachem i chęcią ucieczki. Ale podobno jestem aktorką od zadań specjalnych, więc to chyba coś idealnego dla mnie. Spróbuję sprostać - mówi Magdalena Cielecka.
Istotny jest także sam upływ czasu: wraz z kolejnymi godzinami zmienia się koncentracja i kondycja, a znaczenie przedstawienia powstaje nie tylko w obrębie pojedynczych scen, ale również "pomiędzy" nimi, w pamięci wcześniejszych spotkań i w oczekiwaniu na następne.
"The Second Woman" lokuje się na styku teatru, performansu i kina. Sceny na żywo rejestrują kamery, a obraz trafia na duży ekran, co ma pozwolić publiczności śledzić mikroreakcje wykonawców, trudniejsze do uchwycenia z dalszych rzędów.
Widzowie nie muszą oglądać całości od początku do końca. Mogą wejść na kilka odsłon, wyjść i wrócić później. Każda ok. 10-minutowa scena stanowi zamknięty epizod, ale dopiero seria kolejnych wariantów pokazuje pełną konstrukcję projektu.
Malta Festival
Projekt Nat Randall i Anny Breckon był wcześniej prezentowany w wielu miastach, m.in. w Londynie, Nowym Jorku, Amsterdamie, Wiedniu, Atenach i Barcelonie, a w każdym miejscu nabierał nowych znaczeń, związanych z lokalnymi wyobrażeniami o męskości, kobiecości, intymności i władzy.
Program Malta Festival ma wspierać nas w drodze do równowagi, a ta wywodzi się z lepszego rozumienia siebie nawzajem. "The Second Woman" - teatralny maraton zbudowany z powtarzających się schematów, za każdym razem w nowej odsłonie, emocji czy intencji - to studium uważności i panorama odcieni męskości, której zbyt rzadko przyglądamy się z empatycznej perspektywy. Cieszę się, że Malta będzie przestrzenią tej szansy - mówi Dominika Kulczyk, mecenaska festiwalu.
Jak przypominają organizatorzy, "The Second Woman" był pokazywany m.in. w Brooklyn Academy of Music w Nowym Jorku, podczas Holland Festival w Amsterdamie oraz Wiener Festwochen w Wiedniu. W londyńskiej realizacji w ramach London International Festival of Theatre w rolę Virginii wcieliła się Ruth Wilson.
Projekt zdobył Evening Standard Theatre Editor’s Award i otrzymał nominację do australijskiej Helpmann Award w kategorii najlepszego przedstawienia teatralnego. Poznańska odsłona będzie jednym z finałowych wydarzeń 36. edycji Malta Festival.