Marek Grechuta. Zaginięcie syna i straszna choroba. Tak wyglądały jego ostatnie chwile życia

Marek Grechuta przez lata tworzył w cieniu choroby afektywnej dwubiegunowej, a jego życie prywatne naznaczyło zaginięcie syna Łukasza. Artysta zmarł 9 października 2006 r., a jego żona Danuta po latach opowiadała o ostatnich dniach męża i codzienności u jego boku.

Marek Grechuta
Marek Grechuta
Źródło zdjęć: © Youtube
Maciej Gąsiorowski
  • To cykl "Niezapomniane historie", w którym przybliżamy losy znanych polskich aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy czy też sportowców i polityków.
  • W kolejnym odcinku prezentujemy losy Marka Grechuty. Z artykułu dowiecie się o jego chorobie, zaginięciu syna i ostatnim publicznym wystąpieniu.
  • Nowe odcinki cyklu w każdy piątek o godz. 8:00 na rozrywka.o2.pl.

Marek Grechuta urodził się 10 grudnia 1945 r. w Zamościu. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów: śpiewał, komponował i pisał, a jednocześnie miał też zainteresowania plastyczne.

Rodzina i pierwsze ważne doświadczenia

Jako dziecko mocno przeżył rozstanie rodziców. W późniejszych latach równie silnym doświadczeniem okazało się rozstanie z pierwszą wielką miłością, Haliną Marmurowską. Po liceum Grechuta wybrał studia architektoniczne w Krakowie, a jego dziewczyna wyjechała do Lublina. To właśnie w czasie studiów miał pojawić się u niego kryzys związany z życiem prywatnym, a jednocześnie rozwijała się jego artystyczna droga, gdzie poznał kompozytora Jana Kantego Pawluśkiewicza.

Kariera: Anawa, przełomowe piosenki i nagrody

W 1970 r. Marek Grechuta razem z zespołem Anawa nagrał utwory, które na stałe zapisały się w historii polskiej piosenki: "Będziesz moją panią" i "Nie dokazuj". Wcześniej był już znany z występów w kabarecie oraz na festiwalu w Opolu. Z Anawą związany był w latach 1966-1971, a potem z Grupą WIEM (1971-1975). Później rozpoczął karierę solową. Za swoje dokonania artystyczne został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Małżeństwo z Danutą i domowa równowaga

Marek Grechuta w 1970 r. poślubił Danutę. Żona była dla niego ważnym oparciem, także wtedy, gdy choroba wpływała na jego funkcjonowanie.

Staraliśmy się, by życie przebiegało szczęśliwie, aby nie dostarczać sobie negatywnych przeżyć. Po prostu staraliśmy się być zawsze dla siebie dobrzy. (...) Czasami musiałam trzymać go mocno przy ziemi, żeby nie odleciał - mówiła Danuta Grechuta w wywiadzie dla "Dobrego tygodnia".
Danuta Grechuta
Danuta Grechuta © Licencjodawca | AKPA

W materiałach pojawia się też głos osób z kręgu artystów, które zwracały uwagę na ciężar, jaki spoczywał na żonie Grechuty.

Niebywałą siłę dającą mu nadzieję powrotu do normalności czerpał od żony. Zawsze mógł liczyć na jej pomoc. I tak naprawdę nikt poza Danusią nie wytrzymywał jego lęków, trudnych okresów - mówiła Magda Umer, cytowana w publikacji Kultura WP.

Choroba i podejrzenia o alkoholizm

Grechuta przez lata zmagał się z chorobą afektywną dwubiegunową (w starszych opisach nazywaną cyklofrenią). Postronne osoby miały błędnie przypisywać jego zachowanie nadużywaniu alkoholu.

Artysta miewał problemy z koncentracją, zdarzało mu się wychodzić z prób bez słowa, a jego ruchy bywały nieskoordynowane. Miały to być skutki silnych leków.

Zaginięcie syna Łukasza

Grechutowie mieli jedno dziecko - syna Łukasza. W 1999 r. mężczyzna wyszedł z domu i rodzina przez kilkanaście dni nie miała informacji, co się z nim dzieje. Miał zostać odnaleziony przypadkiem w Jeleniej Górze, ale później znów zniknął - tym razem na znacznie dłużej.

Łukasz jest samotnikiem. (...) Mówił, że postanowił żyć w ubóstwie. (...) Tuż przed zniknięciem wiele spraw mu się nie układało. Miał kłopoty z dziewczyną i z pracą. Powtarzał, że chce się zastanowić nad własnym życiem, że musi sobie pewne sprawy przemyśleć - mówił Marek Grechuta mediom w 1999 r.

Rodzice szukali syna również w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…". Podczas emisji programu na żywo zadzwonił telefon. - Mamo, ja wracam do domu - padło wówczas w słuchawce.

Mimo tej zapowiedzi Łukasz długo się nie pojawiał. W 2001 r. rodzina miała otrzymać sygnał, że żyje, a syn przebywa we Włoszech, był także na pielgrzymce do Santiago de Compostela i Rzymu.

Czasem, kiedy myśli się o Bogu, zapomina się nawet o bliskich. Ludziom w dzisiejszym świecie trudno jest zrozumieć tych, którzy patrzą na świat w inny sposób. (...) To, że nie zadzwoniłem do domu, trudno prosto wytłumaczyć. Moje zachowanie może być odebrane jako dziwne, ale wtedy miałem taką potrzebę ducha - mówił Łukasz Grechuta w rozmowie z "Galą".

Ostatnie lata życia i śmierć

Ostatni publiczny występ sceniczny Marka Grechuty miał miejsce w 2003 r. w Teatrze STU w Krakowie. Zmarł 9 października 2006 r., po dwóch dniach od dostania głębokiego wylewu. Przyczyną śmierci była niewydolność krążenia w kontekście ogólnego pogorszenia stanu zdrowia. Artysta spoczął w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Danuta Grechuta po latach opisywała, jak wyglądały ostatnie chwile jej męża.

Odjechał przytomny do szpitala, ale zaraz stracił świadomość, trafił na salę reanimacyjną. Żył jeszcze dwa dni. Lekarze prosili, żebym do niego mówiła. Siedziałam przy łóżku, szeptałam, a on poruszył oczami, tylko tyle... To było straszne - mówiła wdowa.

W kolejnym odcinku cyklu "Niezapomniane historie" przedstawimy losy Andrzeja Zauchy. Z artykułu dowiecie się o jego ostatnich latach życia i tragicznej śmierci. Przeczytacie o tym już 28 sierpnia o godz. 8:00.

Wybrane dla Ciebie