Po tym, gdy przypomniano w sieci występ Jacka Kawalca z 9 sierpnia 2026 r. w Dębowej Kłodzie na Lubelszczyźnie, w którym parodiował Zenka Martyniuka i jego piosenkę "Przez twe oczy zielone", Tomasz Zaliszewski, czyli perkusista Budki Suflera, z którą ostatnio związany był aktor "Rancza", przeprosił artystę disco polo. Na komunikat zareagował Kawalec, twierdząc, że jest to cenzura, i w ramach protestu odszedł z zespołu. Aferę skomentował także Martyniuk, który rozważa złożenie pozwu przeciw Kawalcowi.
W obronie Jacka Kawalca stanął m.in. Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc. Z kolei środowisko disco polo jest murem za Zenkiem Martyniukiem. Swoje zdanie wypowiedziała m.in. Paula Karpowicz z zespołu Topky.
Szczerze mówiąc, jestem rozczarowana. Nie dlatego, że ktoś nie lubi disco polo, każdy ma prawo do własnego gustu i nie oczekuję, że każdy będzie słuchał tej muzyki. Za każdą piosenką stoją ludzie, ich praca, lata doświadczeń i przede wszystkim publiczność, która świadomie wybiera tę muzykę - cytuje jej słowa disco-polo.info.
Dużo mocniej w Jacka Kawalca uderza Kuba Urbański z zespołu Playboys.
Nie ma możliwości, żeby pan Jacek Kawalec istniał w przestrzeni publicznej. Poziom jego stand-upu, żenady, braku jakiejkolwiek kultury osobistej, jakiejkolwiek empatii do drugiego człowieka osiągnął poziom dna! Panie Jacku Kawalec, pan nigdy Zenkowi Martyniukowi nie dorastał nawet do pięt. Nie znam nawet jednej piosenki z pana repertuaru, którą zaśpiewałbym w nocy o północy, a Zenka znam takich utworów co najmniej kilkanaście. Wstyd mi za pana, jako człowieka, wstyd mi za pana, jako "artystę", chociaż nigdy wielkim artystą według mnie pan nie był, nie będzie - powiedział Urbański.