Miał śmiać się podczas napaści Russela Branda na kobietę. Zabrał głos

Kacper Kulpicki
Russell Brand skazany, a jego producent Jack Bayles miał śmiać się z napaściRussell Brand (P) skazany, a jego producent Jack Bayles (L) miał śmiać się z napaści
Źródło zdjęć: © Getty Images

W trakcie procesu komika Russella Branda, skazanego za gwałt i napaści seksualne, pojawiły się zeznania dotyczące jego byłego współpracownika. Jak relacjonował portal TMZ, producent Jack Bayles miał według jednej z pokrzywdzonych wywierać na niej presję, a następnie śmiać się, gdy dochodziło do przestępstwa. W "The Times" złożył wyjaśnienia.

Russell Brand to brytyjski komik, aktor i prezenter telewizyjny. W czwartek (5 listopada) ława przysięgłych sądu Southwark Crown Court uznała go za winnego gwałtu na jednej kobiecie i napaści seksualnej na trzy inne. Jedna ze spraw dotyczyła pracownicy stacji Channel 4 i zdarzenia z 2009 r.

Poszkodowana zeznała, że Russell Brand był niezadowolony z przebiegu ich współpracy i odmówił jej kontynuowania. Producent telewizyjny Jack Bayles i Gareth Roy, członek jego ekipy, mieli wówczas kilkukrotnie nakłaniać ją do wykonania komikowi masażu, przekonując, że tylko w ten sposób wznowi nagrania.

Kobieta początkowo myślała, że mężczyźni żartują, ostatecznie jednak uległa presji. Wówczas Russell Brand miał pochylić się i przycisnąć swoją głowę do jej ciała. Według relacji TMZ pokrzywdzona zeznała, że była zszokowana sytuacją i poczuła odrazę.

Następnego dnia zgłosiła zdarzenie przełożonej w Channel 4. Jej szefowa zeznała przed sądem, że Jack Bayles i Gareth Roy mieli przez cały czas obserwować sytuację i śmiać się, gdy Russell Brand dopuszczał się niewłaściwego zachowania.

Jack Bayles jest szefem działu komediowego w londyńskiej firmie producenckiej Various Artists Limited. Po czwartkowym wyroku został odsunięty od obowiązków do czasu wyjaśnienia okoliczności procesu. Producent nie będzie również pracował przy dwóch produkcjach przygotowywanych przez firmę dla BBC. Nie usłyszał zarzutów karnych.

Jack Byles złożył wyjaśnienia. "Coś mi wtedy umknęło"

Zapewnił, że nie pamięta zdarzenia z 2009 r. Przedstawił obszerne wyjaśnienia i przeprosił za to, że nie zauważył cierpienia kobiety. Podkreślił, że jest "przerażony i zniesmaczony" tym, co zrobił Russel Brand, z którym od 16 lat nie współpracuje.

Przyznaję, że najwyraźniej coś mi wtedy umknęło i nie dostrzegłem ani nie rozpoznałem, że sytuacja wywołała cierpienie. Za to szczerze przepraszam. W tamtym czasie byłem na początku kariery, a środowisko pracy było toksyczne. (...) Nigdy świadomie nie chciałbym sprawić, by ktokolwiek czuł się w pracy niekomfortowo, niebezpiecznie lub bez wsparcia. Jeśli byłem obecny, gdy Russell Brand zachowywał się niewłaściwie, a ja tego nie zauważyłem i nie zareagowałem, szczerze przepraszam – napisał Jack Bayles w "The Times".
https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie