Młoda dziennikarka TVP zamordowana przez kochanka. Była wówczas w ciąży

25-letnia Martynika Ł., była dziennikarką TVP z Wrocławia, zginęła w tajemniczych okolicznościach w 1990 roku. W chwili śmierci była w 8. miesiącu ciąży. Ostatecznie jej zabójca został po kilku latach odsiadki ułaskawiony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Martynika Ł. miała 25 latMartynika Ł. miała 25 lat
Źródło zdjęć: © YouTube | Justyna Mazur-Kudelska
Maciej Gąsiorowski

Kariera Martyniki Ł.

Martynika Ł. była młodą nauczycielką, która po ukończeniu studiów pedagogicznych rozpoczęła pracę w jednej z wrocławskich szkół. Jej nowoczesne podejście do nauczania nie spotkało się z aprobatą przełożonych, co zmusiło ją do zmiany ścieżki kariery. Ostatecznie znalazła zatrudnienie w Telewizji Polskiej, gdzie poznała Jana Sz.

Romans i plany na przyszłość

Martynika i Jan Sz. poznali się podczas pracy nad programem "Sałata dla małolata". Ich relacja szybko przerodziła się w romans, mimo że oboje byli w związkach małżeńskich. Martynika zaszła w ciążę, a para planowała wspólną przyszłość, w tym ślub i wychowanie dziecka - podawała lata temu "Gazeta Wyborcza".

Tragiczny finał

Pod koniec lipca 1990 roku Martynika została znaleziona martwa w wannie w swoim mieszkaniu. Okoliczności jej śmierci były niejasne, a jedynym podejrzanym stał się Jan Sz. Policja popełniła wiele błędów w zabezpieczaniu dowodów, co utrudniło śledztwo. Jej pogrzeb odbył się miesiąc po zabójstwie. Została pochowana na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu.

Proces i kontrowersje

Proces Jana Sz. opierał się głównie na poszlakach. Mimo braku jednoznacznych dowodów, został skazany na 25 lat więzienia. W 2001 roku, po 11 latach, został ułaskawiony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, co wywołało kolejne kontrowersje - podawał serwis opolskie.naszemiasto.pl. Po wyjściu na wolność Jan Sz. zmienił nazwisko, ponownie się ożenił i wyjechał z Wrocławia. Pod wnioskiem o jego amnestię podpisał się m.in. Marek Edelman, bohater powstania w warszawskim getcie.

Dziedzictwo sprawy

Sprawa Martyniki Ł. stała się inspiracją dla filmu "Bezmiar sprawiedliwości" z 2006 roku, który ukazuje, jak błędy w postępowaniu przygotowawczym mogą prowadzić do skazania bez jednoznacznych dowodów. Historia ta pozostaje jednym z najbardziej zagadkowych przypadków w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
40-letnia córka Doroty Kolak też jest aktorką. Tak razem wyglądają
40-letnia córka Doroty Kolak też jest aktorką. Tak razem wyglądają
Producent Dariusz Kowszewicz w ciężkim stanie. "Jest w śpiączce"
Producent Dariusz Kowszewicz w ciężkim stanie. "Jest w śpiączce"
Ralph Kaminski uważa, że artyści nie mają łatwo. "Płacę cenę za wrażliwość"
Ralph Kaminski uważa, że artyści nie mają łatwo. "Płacę cenę za wrażliwość"
Kożuchowska stanęła obok Olejnik. Razem wykrzyczały jedno zdanie
Kożuchowska stanęła obok Olejnik. Razem wykrzyczały jedno zdanie
Tak w środku wygląda dom Andrzeja z Plutycz. Łazienkę ma od niedawna
Tak w środku wygląda dom Andrzeja z Plutycz. Łazienkę ma od niedawna
Ma dość plotek o dziecku. Anna z "Rolnika" apeluje: "Nie wierzcie"
Ma dość plotek o dziecku. Anna z "Rolnika" apeluje: "Nie wierzcie"
"Nauczyciele mnie nienawidzili". Dominika Rybak z "Królowej" była wyśmiewana
"Nauczyciele mnie nienawidzili". Dominika Rybak z "Królowej" była wyśmiewana
Nie żyje malarz Robert Maciejuk. Gotował kiedyś dla Kory
Nie żyje malarz Robert Maciejuk. Gotował kiedyś dla Kory
Nie żyje Aleksandra Kurczab-Pomianowska. Aktorka zmarła w Rzymie
Nie żyje Aleksandra Kurczab-Pomianowska. Aktorka zmarła w Rzymie
Tragiczna śmierć tenora. Żona w rozpaczy: "Zaatakowany przez wielkiego tira"
Tragiczna śmierć tenora. Żona w rozpaczy: "Zaatakowany przez wielkiego tira"
Filip Łobodziński o agresywnym sąsiedzie. Groził wysadzeniem kamienicy
Filip Łobodziński o agresywnym sąsiedzie. Groził wysadzeniem kamienicy
ZUS wyliczył Wiśniewskiemu emeryturę. Nie da się za to wyżyć
ZUS wyliczył Wiśniewskiemu emeryturę. Nie da się za to wyżyć