Nie żyje Ryszard Jasiński. To już 93. aktor z "Kiepskich", który odszedł
Aktorka Dorota Piasecka potwierdziła smutne wieści o śmierci Ryszarda Jasińskiego. Poinformowała, że zmarł w nocy, 5 lutego 2026 roku. Artysta przez wiele lat pracował w krakowskim Teatrze Słowackiego, ale widzowie znają go również z seriali — m.in. małej roli w "Świecie według Kiepskich".
Ryszard Jasiński zmarł 5 lutego. Dorota Piasecka (serialowa Borowska z "Barw szczęścia") nie ujawniła powodu śmieci aktora. Skupiła się na jego ścieżce kariery i momencie, w którym się poznali.
5 lutego w nocy zmarł Ryszard Jasiński, znakomity krakowski aktor. Przez wiele lat pracował w Teatrze Słowackiego, grając tam duże role. Tam też poznałam Rysia. Potem spotykaliśmy się w pracy wielokrotnie, m.in. w "Spotkaniu z balladą" oraz w innym cyklicznym widowisku, "Statek szalony". Rysiek przez lata występował w krakowskim kabarecie w Jamie Michalikowej — napisała na Facebooku.
Dodała, że pojawiał się też na dużym ekranie, m.in. w filmach "Śmierć jak kromka chleba", "Nie było słońca tej wiosny" i "Ziarno prawdy". Ponadto widzowie oglądali go w serialach "Boża podszewka" i "Świat według Kiepskich". W ostatnim z nich wystąpił jako chirurg w 60. odcinku pt. "Kiepska płeć".
Był kolorowym człowiekiem, mnóstwo wspomnień, anegdot, ale i smuteczków. Żył na własnych zasadach, nie zawsze łatwych. Rysiu, odpoczywaj tam po drugiej stronie i do zobaczenia… — podsumowała Dorota Piasecka.
Wieści o śmierci podał również jego kolega z krakowskiej sceny teatralnej. Kajetan Wolniewicz z tamtejszego Teatru Ludowego najpierw z nim studiował, a później zagrał w jednym ze spektakli.
Dotarła do mnie smutna wiadomość o śmierci. Ryszard Jasiński, aktor, mój kolega z roku, z którym miałem okazję grać w Kopydłowskich "Spotkaniach z balladą". Kawał aktora. Smutek… — oznajmił.
W sieci pożegnano Ryszarda Jasińskiego. "Kreacyjny i prawdziwy"
Kondolencje dla najbliższych złożyli też internauci. Część z nich miała okazję poznać Ryszarda Jasińskiego osobiście. Inni znali go ze scen (grał nie tylko w Krakowie, ale również w gdańskim Teatru Wybrzeże) lub z filmów i seriali.
"O jak strasznie mi przykro... To świetny, inteligentny i dowcipny facet, który walczył ze swymi demonami i potrafił niezwykle trafnie kpić z nich i z siebie jednocześnie. Zaprzyjaźniliśmy się w Kabarecie "Drops" dla dzieci, prowadzonym przez Mańkę Korabicz", "Nie znam losów Ryśka z ostatnich lat, ale często się zastanawiałam, oglądając powtórki "Spotkań z balladą". Tak mi żal", "Był dobrym aktorem. Kreacyjnym i prawdziwym", "Bardzo mi smutno" — czytamy na Facebooku.