Polak zdobył Oscara. Oto, dlaczego wyjechał z kraju

Maciek Szczerbowski, polsko-kanadyjski reżyser i współtwórca animacji poklatkowej "The Girl Who Cried Pearls", zdobył Oscara 2026 za ten właśnie film. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", udzielonym w lutym 2026 roku, zdradził, dlaczego zdecydował się na wyjazd z Polski i jak emigracja wpłynęła na jego życie oraz twórczość.

Chris Lavis (L) i Maciek Szczerbowski (P).Chris Lavis (L) i Maciek Szczerbowski (P).
Źródło zdjęć: © Getty Images | Frazer Harrison
Karol Osiński

Szczerbowski urodził się w Poznaniu w latach 70. Jak mówił "Gazecie Wyborczej", jego rodzina opuściła kraj tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Powodem była napięta sytuacja polityczna i narastające poczucie zagrożenia. Najpierw trafili do Austrii, gdzie przez rok czekali na azyl, a potem wyjechali do Kanady.

Reżyser podkreślał, że choć wyjazd był wymuszony, z czasem zaczął patrzeć na emigrację jak na doświadczenie poszerzające horyzonty. W krótkim czasie nauczył się kilku języków, a życie w różnych krajach ukształtowało jego sposób myślenia i wrażliwość artystyczną.

Zawsze patrzyłem na emigrację jak na fascynującą przygodę. To był kreatywny, poszerzający horyzonty czas. W półtora roku nauczyłem się niemieckiego, angielskiego i francuskiego - mówił "Gazecie Wyborczej" Szczerbowski.

Maciek Szczerbowski zdobył Oscara. Dlatego wyjechał z Polski

Nagrodzony Oscarami film "The Girl Who Cried Pearls" to 17-minutowa animacja poklatkowa, którą Szczerbowski stworzył z Chrisem Lavisem. To opowieść o ubogim chłopcu zakochanym w dziewczynie, której łzy zamieniają się w perły. Twórcy pracowali nad produkcją aż pięć lat, ręcznie przygotowując lalki i scenografię.

Szczerbowski przyznał, że była to ich pierwsza realizacja oparta na klasycznym scenariuszu. Wcześniej stawiali raczej na surrealizm i intuicję, tym razem jednak postawili na bardziej tradycyjną, baśniową narrację inspirowaną m.in. twórczością Hansa Christiana Andersena.

Choć reżyser od lat mieszka w Kanadzie, nie zapomniał o Polsce. Regularnie wraca do Poznania i podkreśla, że to właśnie tam są jego korzenie. W rozmowie opowiadał też o pamięci zapisanej w miejscach i o tym, jak powroty do rodzinnego miasta przywołują dawne obrazy z dzieciństwa.

Artysta wychował się w kreatywnej rodzinie związanej z medycyną i teatrem. To właśnie dom, pełen farb, pędzli i scenicznych inspiracji, rozbudził w nim zamiłowanie do sztuki. Dziś te doświadczenia, podobnie jak historia emigracji, wciąż pobrzmiewają w jego filmowej wyobraźni.

Szczerbowski zaznaczał, że zwątpienie to stały element pracy twórczej, zwłaszcza przy animacji poklatkowej, która wymaga ogromnej cierpliwości. Mimo to nie porzuca tej techniki, bo - jak tłumaczył - daje ona wyjątkowe poczucie realności i pozwala widzowi uwierzyć w rzeczy niemożliwe.

Wybrane dla Ciebie
Trzy miesiące bez kreatyny. Pokazał zdjęcia przed i po
Trzy miesiące bez kreatyny. Pokazał zdjęcia przed i po
Rekordowa cena za gitarę legendy rocka. Należała do właściciela drużyny NFL
Rekordowa cena za gitarę legendy rocka. Należała do właściciela drużyny NFL
Odchudzona Lizzo na szarym dywanie. Odsłoniła dekolt podczas gali Oscarów
Odchudzona Lizzo na szarym dywanie. Odsłoniła dekolt podczas gali Oscarów
Emma Stone przyłapana w niezręcznej sytuacji. To robiła na Oscarach
Emma Stone przyłapana w niezręcznej sytuacji. To robiła na Oscarach
Zgrzyt na Oscarach? Pominięto te zmarłe gwiazdy
Zgrzyt na Oscarach? Pominięto te zmarłe gwiazdy
Jeff Bezos i Lauren Sanchez oczarowali na gali Oscarów. Postawili na klasykę
Jeff Bezos i Lauren Sanchez oczarowali na gali Oscarów. Postawili na klasykę
Jej mąż zmarł 4 lata temu. Seksbomba PRL ma grób za życia
Jej mąż zmarł 4 lata temu. Seksbomba PRL ma grób za życia
Ostatnią była Magda Matyjka. Nad "Kiepskimi" krążyło fatum
Ostatnią była Magda Matyjka. Nad "Kiepskimi" krążyło fatum
Ile kosztuje Oscar? Rekordowe kampanie w Hollywood i dominacja Warner Bros.
Ile kosztuje Oscar? Rekordowe kampanie w Hollywood i dominacja Warner Bros.
Poprowadzi galę Oscarów 2026. Tyle zarobi
Poprowadzi galę Oscarów 2026. Tyle zarobi
Surowa ocena tańca "Natsu". Cierpliwość Iwony Pavlović się kończy
Surowa ocena tańca "Natsu". Cierpliwość Iwony Pavlović się kończy
Żak sprzedawał słodycze, żeby się utrzymać. "Zostały nam trzy kartony"
Żak sprzedawał słodycze, żeby się utrzymać. "Zostały nam trzy kartony"