Widocznie zestresowana streamerka próbowała odgonić napastnika, stanowczo ostrzegając: "zadzwonię na policję, jeśli zaraz nie odejdziesz".
Podczas transmisji kobieta wyjaśniła swojej społeczności skalę problemu. Mężczyzna miał w przeszłości wysłać jej około stu często niepokojących wiadomości, korzystając z różnych kont w mediach społecznościowych. Zszokowana Matthea tak opisała zachowanie swojego oprawcy:
On ma jakieś urojenia. Myśli, że się znamy. Myśli, że łączy nas jakaś relacja.
Z ustaleń przekazanych przez portal Focus wynika, że stalker nie jest postacią anonimową dla służb. Kobieta przyznała przed kamerą, że organy ścigania już wcześniej musiały interweniować w jego sprawie:
Kiedyś musiał zostać nawet zatrzymany przez policję - otrzymał zakaz zbliżania się. A mimo to policja nie robi nic więcej.
Fragment transmisji, na którym widać stalkera Niemki, podbija TikToka. Nagranie wyświetlono już ponad 6,4 mln razy:
"Nie jest jednoznaczna"
Według relacji streamerki policja tłumaczy brak zdecydowanych kroków tym, że sytuacja rzekomo "nie jest jednoznaczna". Służby mają argumentować, że na ten moment trudno bezspornie stwierdzić, iż kobieta całkowicie odrzuca jakikolwiek kontakt z mężczyzną.
Takie podejście spotkało się z ogromnym oburzeniem poszkodowanej, która skwitowała postawę mundurowych słowami:
Nie muszę przecież tolerować mojego stalkera i robić sobie z nim zdjęcia tylko dlatego, że jestem streamerką.