Wirgiliusz Gryń żałował, że został aktorem. Uchodził za kolaboranta
Wirgiliusz Gryń popularność zyskał rolą w "Jak rozpętałem II wojnę światową". Pod koniec życia zagrał kultowego towarzysza Jasińskiego w "Domu", którego tekst "Mówi to panu coś?" wszedł do potocznego języka. Ostatnia scena z aktorem w serialu ukazała się 10 lat po jego śmierci.
Źródło zdjęć: © Facebook