Choć tegoroczne żniwa za pasem, Andrzejowi z Plutycz pracy nie brakuje. Po remoncie domu i gospodarstwa postanowił zadbać również o pobliskie pola. Bohater "Rolnicy. Podlasie" na YouTube rozpoczął relację z koszenia.
Zaczynam kosić drugi pokos traw. Rolnicy narzekają na suszę, a w Plutyczach wody w rzece dużo i trawa ładna. Tak że jest co kosić - opowiadał.
Choć w Plutyczach wody rzeczywiście nie brakowało, a bujna trawa dawała nadzieję na udane koszenie, to pierwsza przeszkoda pojawiła się szybciej, niż można było się spodziewać.
W ciągniku (którym wybrał się w pole, by kosić) skończyło się paliwo, więc rolnik musiał przerwać pracę. Po zatankowaniu maszyny wydawało się, że najgorsze ma już za sobą. Nic bardziej mylnego.
Ciągnik Andrzeja z Plutycz ugrzązł bowiem głęboko w błocie i konieczna okazała się pomoc drugiej maszyny. Po kilku próbach udało się wyciągnąć pojazd. Incydent nie umknął uwadze internautów, którzy zarzucili gwiazdorowi "Rolnicy. Podlasie", że nie był dobrze przygotowany do pracy.
"Ale zdegradował tego Ursusa. Aż szkoda patrzeć", "Andrzej to wszystko utopi i zepsuje. W tym to jest on prawdziwy mistrz", "Jest w formie, widzów nie zawiódł", "Szkoda maszyny, ale mimo to uśmiałem się po pachy", "Przed wyjazdem odpowiedzialny rolnik zawsze patrzy, ile ma w baku", "Sam sobie stworzyłeś te problemy", "Andrzej, z tych torfowisk i szuwarów to twoje krowy nic nie ruszą", "Wreszcie coś się działo, nie było nudy" - czytamy na YouTube.
"Rolnicy. Podlasie' Widzowie regularnie krytykują Andrzeja z Plutycz
Widzowie 43-letniego Onopiuka już wcześniej zwracali uwagę, że niektórym swoim maszynom funduje "poligon doświadczalny". W kwietniu tego roku zakupił brony, narzędzia do spulchniania, wyrównywania i rozbijania grud ziemi pod siew.
Już po pierwszym użyciu były wyjątkowo brudne. Gdy nie zostały wyczyszczone, Andrzej z Plutycz również mógł przeczytać wiele krytycznych komentarzy. Mimo to jego filmy wciąż cieszą się sporą popularnością, a kanał na YouTube obserwuje 145 tys. subskrybentów.