Obecnie powstaje ekranizacja powieści "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu 20 lat później". W roli głównej bohaterki, Judyty, widzowie znów zobaczą Danutę Stenkę. Joanna Jabłczyńska kilka dni temu poinformowała, że nie wcieli się ponownie w jej córkę Tosię.
Relacjonowała, że taką decyzję podjęli producenci i została wybrana inna aktorka. Gwiazda "Na Wspólnej" dodała, że w kontynuacji "Nigdy w życiu" nie zagra również Joanna Brodzik. Szymon Majewski dał do zrozumienia, że w tym zamieszaniu nie ma nic ciekawego do powiedzenia.
Muszę się wypowiedzieć na temat konfliktu Joanny Jabłczyńskiej z produkcją filmu "Nigdy w życiu". Od trzech dni mam prośby od internautów, mówi to też moja żona - rano, wczoraj: "Szymon, dlaczego się jeszcze nie wypowiedziałeś na ten temat?" Siostra żony też, ciocia Ola, wujek Tadzik dzwonił, dzwonią też ze Skarżyska, daleka rodzina - przedłużał.
Szymon Majewski postanowił spełnić te oczekiwania, jednak jednocześnie nie zajął stanowiska po żadnej ze stron. Uznał, że najzabawniejsze będzie, jeśli w aferze wokół kinowego hitu nie powie nic konkretnego.
Wszyscy mnie proszą i chcą mojej wypowiedzi na ten temat, do tego stopnia, że nawet media do mnie dzwonią. W związku z tym, po prostu chcę zabrać głos na ten temat. Pozdrawiam serdecznie - przewrotnie zakończył.
Fani Majewskiego żartują razem z nim. "Teraz wiem, co mam myśleć"
Internauci nie ukrywali, że taka forma żartu im się spodobała. W sekcji komentarzy pogratulowali Szymonowi Majewskiemu opinii i rozbawieni dodawali, że dużo wniosła do trwającej od kilku dni medialnej dyskusji.
"W końcu jakiś głos rozsądku. Bardzo potrzebny w tej debacie. Dziękujemy", "Teraz już wiem, co mam myśleć i czyją stronę obrać", "Święte słowa, panie Szymonie. Brawo, że przerwał pan milczenie", "Twoja wypowiedź wiele dla nas znaczy", "Nareszcie krótko, zwięźle i na temat", "Słusznie", "Mega ważny głos", "Chyba podejmę kroki prawne. Oburzająca wypowiedź" - dowcipkowali.