Marcelina Szwarga Kapcia zgłosiła się do formatu TVN razem z partnerem Kubą. Para pochodzi ze Śląska i tworzy patchworkową rodzinę: Marcelina ma dwoje dzieci z poprzedniego związku (Dorian i Milena), a z Kubą doczekała się córki Amidali. W czasie ciąży z czwartym dzieckiem usłyszała jednak diagnozę, która całkowicie zmieniła codzienność całej rodziny.
Diagnoza w ciąży i nagłośnienie sprawy w internecie
Uczestniczka "Zróbmy sobie dom" poinformowała, że w ciąży z czwartym dzieckiem zdiagnozowano u niej raka szyjki macicy w III stadium. Z opisu sytuacji wynika, że wcześniejsze problemy zdrowotne zaczęły się właśnie wtedy, gdy dowiedziała się o kolejnej ciąży. Pojawiły się komplikacje, hospitalizacje i badania, które ostatecznie doprowadziły do rozpoznania nowotworu.
O chorobie Marceliny zrobiło się głośno także dzięki mediom społecznościowym. Informację nagłośniła Kasia Zaręba, inna z uczestniczek programu TVN.
"Słowo "nowotwór" brzmi jak wyrok". Apel na stronie zbiórki
W opisie zbiórki uruchomionej na Pomagam.pl pojawił się emocjonalny apel, w którym Marcelina podkreśla, że chce walczyć o zdrowie przede wszystkim dla swoich dzieci.
Słowo "nowotwór" brzmi jak wyrok, ale ja nie mogę i nie chcę się poddać. Moje dzieci potrzebują mamy. Chcę być przy nich w codzienności. Chcę mieć siłę, żeby ich przytulić, odprowadzić, porozmawiać, pośmiać się z nimi i patrzeć, jak dorastają. Chcę odzyskać zdrowie i swoje życie - czytamy na stronie zbiórki na Pomagam.pl.
Z treści opisu wynika też, że choroba przyszła w momencie, gdy rodzina i tak mierzyła się z obciążeniami związanymi z ciążą oraz kolejnymi konsultacjami i diagnostyką.
Chemioterapia, zakrzepica i ograniczenie pracy w rodzinie
Obecnie Marcelina przechodzi chemioterapię, którą - jak opisuje - jej organizm znosi bardzo ciężko. Wśród problemów zdrowotnych wskazuje m.in. ogromne osłabienie oraz zakrzepicę. W praktyce oznacza to, że nie jest w stanie normalnie pracować.
Równolegle także Kuba musiał ograniczyć aktywność zawodową, by zająć się domem, opieką nad dziećmi i wspieraniem partnerki w trakcie leczenia.
Zbiórka na Pomagam.pl. Na co mają pójść pieniądze
Rodzina uruchomiła zbiórkę z celem na poziomie 100 tys. zł. Z opisu wynika, że środki mają pomóc zarówno w kosztach bezpośrednio związanych z leczeniem, jak i w utrzymaniu domu w czasie, gdy choroba uniemożliwia Marcelinie pracę, a Kuba nie może w pełni realizować obowiązków zawodowych.
Na razie udało się zebrać ponad 34 tysiące złotych.
Chcę choć trochę odciążyć Kubę i moich najbliższych. Nie chcę, żeby cały ciężar mojego leczenia, opieki nade mną i utrzymania domu spadł na ich barki. Nie chcę też, żeby moje dzieci odczuwały jeszcze bardziej skutki tego, co się wydarzyło. Choroba nie zatrzymała rachunków. Mieszkam z rodziną w wynajmowanym mieszkaniu. Czynsz i rachunki trzeba opłacać niezależnie od tego, czy jestem zdrowa i mogę pracować. Do tego dochodzą koszty mojego leczenia - napisała Marcelina Szwarga Kapcia w apelu na stronie zbiórki.
W opisie zbiórki wymieniono m.in. takie wydatki jak: nierefundowane leki, leczenie wspomagające, specjalistyczne żywienie i preparaty zalecone przez lekarzy, dojazdy do ośrodków onkologicznych, prywatne wizyty oraz konsultacje, koszty utrzymania wynajmowanego mieszkania i rachunków, codzienne potrzeby dzieci.
Marcelina podkreśla, że zwrócenie się o wsparcie ma jej przede wszystkim pozwolić skupić siły na leczeniu i częściowo zdjąć finansowy ciężar z najbliższych w czasie, gdy życie rodzinne podporządkowane jest terapii i opiece.