Ciało Witolda Płóciennika zostało znalezione w kompleksie leśnym w Lubniewicach (woj. lubuskie), w pobliżu jeziora Krzywe. Po prokuratorskich oględzinach zabezpieczono je do sekcji. Śledztwo prokuratury, które dalej trwa, ma ustalić dokładne okoliczności i przyczynę śmierci znanego operatora filmowego.
Przypomnijmy, że Witold Płóciennik zaginął 29 sierpnia. Był wówczas w przerwie kręcenia zdjęć do serialu kryminalnego "Laky" dla Netflixa.
Polski Instytut Sztuki Filmowej pożegnał swojego kolegę w poruszającym wpisie, w którym wymieniono znane produkcje, przy których pracował.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci Witolda Płóciennika – wybitnego operatora filmowego, którego wrażliwość wizualna na zawsze zapisała się w historii polskiego kina. Jego kunszt mogliśmy podziwiać w najważniejszych produkcjach ostatnich lat. Był autorem zdjęć do takich filmów jak "Ikar. Legenda Mietka Kosza" (za co został uhonorowany nagrodą za najlepsze zdjęcia na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni), "Wymyk", "Carte blanche", "Jak pies z kotem" czy "Zieja" (Nagroda Główna w Konkursie Filmów Polskich na festiwalu Camerimage). Tworzył również niezapomniany, często mroczny i unikalny klimat w cenionych przez widzów i krytyków serialach, m.in. "Klangor", "Kruk" oraz "Stulecie Winnych" - czytamy w komunikacie na Facebooku.
PISF zakończył swój wpis kondolencjami dla rodziny:
Witold Płóciennik był mistrzem budowania emocji za pomocą światła i kadru, a także wieloletnim członkiem Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych. Jego odejście to niepowetowana strata dla całej polskiej kinematografii. Rodzinie, bliskim i współpracownikom składamy najszczersze wyrazy współczucia.