Tim Curry nie żyje. Jane Seymour pożegnała aktora. Pokazała ich z 1980 r. 

Tim Curry zmarł we wtorek 25 sierpnia w wieku 80 lat w swoim domu w Los Angeles. Informację potwierdził menedżer aktora w rozmowie ze stacją CBS. Zmarłego aktora w pięknych słowach pożegnała Jane Seymour, gwiazda "Doktor Quinn".

Jane Seymour pożegnała Tima Curry' egoJane Seymour pożegnała Tima Curry' ego
Źródło zdjęć: © Getty Images
Maciej Gąsiorowski

W ostatnich latach Tim Curry rzadko pojawiał się publicznie z powodu problemów zdrowotnych. Jak przypominają media, w 2012 r. aktor przeszedł rozległy udar, po którym był częściowo sparaliżowany i poruszał się na wózku inwalidzkim.

Tim Curry: role, które zapamiętali widzowie

Curry był brytyjskim aktorem znanym m.in. z występów w "The Rocky Horror Picture Show" oraz z roli hotelowego konsjerża w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku". Widzowie kojarzą go także z kreacji Pennywise'a w pierwszej ekranizacji "To" na podstawie powieści Stephena Kinga. Zagrał także w filmach "Legenda", "Trzej muszkieterowie", "Trop" i "Oskar".

Ostatnie publiczne wystąpienia aktora

Po raz ostatni Curry pojawił się publicznie we wrześniu 2025 r. podczas pokazu z okazji 50. rocznicy filmu "The Rocky Horror Picture Show".

Jane Seymour pożegnała Curry' ego

Słynna gwiazda wrzuciła archiwalne zdjęcia z aktorem i napisała kilka zdań wspomnień.

Jane Seymour i Tim Curry w "Amadeuszu" w 1980 roku
Jane Seymour i Tim Curry w "Amadeuszu" w 1980 roku © Instagram
Jestem tak głęboko zasmucona z powodu utraty Tima Curry. Tim był jednym z tych niezwykłych ludzi, którzy wnosili sporo życia do każdego pomieszczenia, w którym się znajdowali. Był niezwykle utalentowany, złośliwie zabawny, całkowicie oryginalny i tak wspaniałym towarzystwem. Byłam tak szczęśliwa, że mogłam dzielić scenę Broadwayu z nim w "Amadeuszu", gdzie grał Mozart, a ja Constanze. Każdej nocy przynosił coś nowego i trzymał mnie w napięciu! Obserwowanie, jak pracował, było radością. Miał tę rzadką zdolność, by być całkowicie nieustraszonym, zaskakującym i całkowicie sobą samym. Nigdy nie będzie kolejnego Tima. Pamiętam śmiech, który przynosił do wszystkiego, co robił. Spoczywaj w pokoju, drogi Timie. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało - czytamy na Instagramie Jane Seymour.
Wybrane dla Ciebie