Najważniejsze informacje
- Dolly Parton zmarła we wtorek w wieku 80 lat. Potwierdzono, że przyczyną był nowotwór po "krótkiej walce".
- Cztery dni wcześniej w rozmowie z magazynem "People" przyznała, że mierzy się z problemami zdrowotnymi, ale podkreślała, że "wciąż się leczy" i "wciąż pracuje".
- Według doniesień z jej otoczenia w ostatnich tygodniach była głównie przykuta do łóżka, a informacje o pogarszającym się stanie znał bardzo wąski krąg.
Miniony rok był dla Dolly Parton wyjątkowo trudny. W marcu straciła męża, Carla Deana, z którym była związana przez niemal 60 lat, a kilka miesięcy później zmarł jej starszy brat Coy "Denver" Parton. W jednym z ostatnich wywiadów, opublikowanym zaledwie kilka dni przed śmiercią, artystka przyznała, że podczas opieki nad mężem zaniedbała własne zdrowie.
Według medialnych doniesień Parton trafiła do szpitala w Nashville w piątek 21 sierpnia. We wtorek późnym wieczorem jej zespół przekazał informację o śmierci po "krótkiej walce" z nowotworem.
Osoby z otoczenia gwiazdy twierdzą jednak, że jej stan był znacznie poważniejszy, niż wynikało z publicznych komunikatów. Artystka miała nie chcieć, by fani zobaczyli, jak bardzo choroba ją osłabiła.
WIDEOByła symbolem lat 90. Zrobili jej zdjęcie pod budką. Dziś ma 54 lata
W rozmowie z "People" artystka starała się uspokajać odbiorców. - Zmagam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, na które po prostu nie zwracałam uwagi, gdy czuwałam przy Carlu - powiedziała w piątek.
Jednocześnie odsuwała od siebie dramatyczne informacje: - To nie tak, że nie przechodziłam trudnych momentów ze zdrowiem. Wciąż się leczę, wciąż pracuję - mówiła.
W ostatnich miesiącach Dolly Parton coraz rzadziej opuszczała swoją posiadłość w Tennessee. W maju odwołała planowaną rezydenturę w Las Vegas, ale w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych uspokajała fanów. Zapewniała, że dobrze reaguje na leki i leczenie, a jej stan z każdym dniem się poprawia.
Wcześniej artystka nie pojawiła się także na koncercie z okazji swoich 80. urodzin w Grand Ole Opry w Nashville, a odwołano również jej wizytę w Dollywood. Ostatni raz publicznie pokazała się 24 czerwca, gdy niespodziewanie pojawiła się na otwarciu Dolly’s Tennessean Travel Stop w Cornersville.
Ujawnili prawdę o Dolly Parton. "Oszołomiona" Miley Cyrus
Parton w ostatnich tygodniach miała być w dużej mierze przykuta do łóżka. Przy piosenkarce miała czuwać rodzina. Pod koniec choroby bardzo schudła i straciła włosy, a szczegóły dotyczące jej stanu zdrowia znało jedynie wąskie grono najbliższych.
Śmierć artystki ma szczególnie mocno przeżywać jej chrześnica Miley Cyrus. Piosenkarka była oszołomiona tragiczną wiadomością.
To tak głęboka żałoba, jak można sobie wyobrazić, bo Miley zawsze widziała w Dolly najsilniejszą kobietę. Fakt, że już jej nie ma, wydaje się nierealny - przekazano.
W ostatnim okresie Parton miała koncentrować się na projekcie "DOLLY: A True Original Musical" – autobiograficznym musicalu na Broadwayu, którego premiera planowana była na 19 stycznia 2027 r., w dniu jej 81. urodzin. Artystka chciała jednak dopilnować produkcji osobiście i nie była zadowolona z tego, jak wyglądały prace. Coraz częściej wracał też temat jej ogromnego majątku i spadku, którego szczegóły nie zostały publicznie ujawnione.