W Kusego w "Ranczu" wcielał się Paweł Królikowski, który zmarł w 2020 r. W serialu jego bohater nie zostanie jednak uśmiercony. Kiedy współscenarzysta 11. sezonu, Jerzy Niemczuk, opowiedział o jednej ze scen, w której sam wystąpił jako statysta, fani zaczęli się zastanawiać, czy nie była ona związana właśnie z postacią Kusego.
Na pożegnalnym bankiecie po zdjęciach do ostatniego i krótkiego sezonu "Rancza", w którym razem z Ewką [żoną - przyp. red.] wzięliśmy drobny udział jako statyści w Królikarni bez Królika - tak nazywaliśmy Pawła Królikowskiego. Warszawska Królikarnia udawała paryską galerię, a my udawaliśmy francuskich artystów w kapeluszach marki Le Szapo z Krakowa - opowiadał na portalu "Tygodnika Szczytno".
Internauci połączyli fakty i zgodnie stwierdzili, że właśnie w ten sposób w 11. sezonie serialu zostanie wspomniany Kusy. Wszak on jako jedyny spośród mieszkańców fikcyjnych Wilkowyj miał talent do malowania, a jego obrazy doceniono za granicą.
"Czyli" Ranczo" zawita do Paryża. Tego bym nie wymyślił", "Kusy będzie na topie. Super, nie mogę się doczekać", "Kariera Kusego rozkwitnie, ciekawe, czy w USA i Polsce również", "Mam nadzieję, że będzie coś więcej, a nie tylko jedna scena' - czytamy na grupie fanów serialu na Facebooku.
Scenarzysta Jerzy Niemczuk o zlocie fanów "Rancza"
Jerzy Niemczuk zrelacjonował również udział w sierpniowym zlocie "Ranczersów", który odbył się we wsi Jeruzal. Poinformował, że na miejscu mogło pojawić się nawet 20 tys. osób, którym nie przeszkadzała upalna pogoda.
Że w Jeruzalu, gdzie byłem gościem na zlocie fanów "Rancza", atmosfera była gorąca, to mało powiedziane. [...] Przed nami na ściernisku przewalał się wielotysięczny tłum. Podobno było tego około 20 tys. Zaczynali lata temu jako oddolny ruch poparcia dla serialu i trzeba przyznać, że ich presja na kontynuację była ważnym faktorem dla tego projektu. [...] Pierwsze zjazdy były kameralne, a ten przekroczył wszelkie oczekiwania, mimo że tego dnia upał był subsaharyjski. [...] Ja sam po tym evencie, po raz pierwszy, odkąd sięgam pamięcią, padłem w moim warszawskim mieszkaniu i zasnąłem o ósmej - pisał scenarzysta.