Najważniejsze informacje
- Według relacji "Faktu" część widzów regularnie wstawała i przemieszczała się po widowni w trakcie koncertów w Operze Leśnej.
- Uczestniczka z Tczewa wskazywała na częste wyjścia do punktów gastronomicznych oraz opuszczanie wydarzenia przed oficjalnym zakończeniem.
- Największe pretensje kierowała do części osób z plakietkami VIP, które jej zdaniem słabiej doceniały udział w festiwalu.
Top of the Top Sopot Festival przyciągnął tłumy do Opery Leśnej, ale jedna z kobiet, która oglądała wydarzenie z widowni, zwróciła uwagę nie tylko na to, co działo się na scenie. Szczególnie zirytowało ją zachowanie części gości z plakietkami VIP.
Pierwszy Top of the Top Sopot Festival przyciągnął do Opery Leśnej tłumy. Wieczór rozpoczął się od koncertu poświęconego pamięci Stanisława Soyki, a później przyszedł czas na kolejne występy i bardziej rozrywkową część wydarzenia.
Nie wszyscy uczestnicy skupiali się jednak wyłącznie na tym, co działo się na scenie. Pani Teresa z Tczewa dla "Faktu" zwróciła uwagę na zachowania, których osoby oglądające transmisję w telewizji mogły nie widzieć. Relacjonowała, że podczas występów część osób regularnie wstawała z miejsc i krążyła między rzędami, m.in. wychodząc do baru i punktów gastronomicznych w trakcie koncertów.
WIDEODramatyczne chwile w Szczecinie. Dziecko zatrzaśnięte w nagrzanym pojeździe
Mi najbardziej przeszkadzało to, że ludziom brakuje jednak kultury. Kiedyś i strojem, i zachowaniem człowiek potrafił oddać pewien hołd artyście - mówiła "Faktowi". Dodała też, że rozumie jednorazowe wyjście podczas kilku godzin wydarzenia, ale nie częstotliwość powtarzającą się co kilkanaście minut.
Zachowanie VIP w Operze Leśnej
Rozmówczyni dziennika podkreśliła, że podobne sytuacje dostrzega nie tylko na tegorocznym festiwalu. Denerwuje ją także wcześniejsze opuszczanie koncertów, jeszcze przed oficjalnym zakończeniem.
Największe zastrzeżenia dotyczyły jednak osób z plakietkami VIP. Pani Teresa przekonywała w rozmowie z "Faktem", że to właśnie w tej grupie najczęściej widziała osoby regularnie opuszczające swoje miejsca.
Niestety, w większości były to osoby z plakietkami VIP, czyli takie, które nie miały biletów, tylko przyszły zaproszone - mówiła.
Jej zdaniem inaczej do festiwalu podchodzą widzowie, którzy kupują bilety i planują wyjazd z dużym wyprzedzeniem. Dla takich osób udział w wydarzeniu jest ważną okazją, na którą wcześniej się przygotowują. Kobieta zasugerowała, że częstsza obecność na podobnych uroczystościach może sprawiać, iż z czasem przestają one być traktowane jako wyjątkowe wydarzenie.
Dla wielu osób wyjazd na festiwal do Sopotu nie jest zwykłym wyjściem na koncert. Historia tej imprezy sięga 1961 r., gdy odbyła się pierwsza edycja Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Sopot. Początkowo wydarzenie organizowano w hali Stoczni Gdańskiej, a od 1964 r. jego nieodłącznym miejscem stała się Opera Leśna. Przez kolejne dekady na festiwalowej scenie pojawiały się największe gwiazdy polskiej i zagranicznej muzyki, a sama impreza przechodziła liczne zmiany nazw, formuły i telewizyjnych nadawców.
Dziś wydarzenie odbywa się pod nazwą Top of the Top Sopot Festival. Tegoroczna edycja rozpoczęła się 24 sierpnia i potrwa do 27 sierpnia. Przez cztery wieczory na scenie Opery Leśnej pojawi się ponad 300 artystów, a jednym z najważniejszych punktów programu jest konkurs o Bursztynowego Słowika.