"Myślę, że jestem fajną mamą". 55-letnia Kuna tłumaczy, dlaczego

Izabela Kuna ma dwoje dzieci. O podejściu do ich wychowania oraz spojrzeniu na siebie jako matkę opowiedziała w rozmowie z portalem TVN. 55-letnia gwiazda przyznała, że uważa się za dobrą rodzicielkę, ponieważ zapewniła pociechom to, czego sama w czasach dzieciństwa nie miała.

Izabela Kuna o byciu matkąIzabela Kuna o byciu matką (na zdj. I. Kuna z dziećmi)
Źródło zdjęć: © AKPA, PAP
Kacper Kulpicki

Córka Izabeli Kuny to Nadia Kurzelewska. Urodziła się w 1996 r. Była owocem małżeństwa aktorki z kolegą z branży filmowej, Dariuszem Kurzelewskim. Para rozwiodła się.

Synem gwiazdy serialu "Klara" jest Stanisław Modzelewski, który przyszedł na świat w 2009 r. Jego ojcem jest obecny partner artystki, lekarz Marek Modzelewski. Nadia obecnie ma 30 lat, a Stanisław 17.

Izabela Kuna stara się utrzymywać z nimi jak najlepsze relacje, chociaż nie jest orędowniczką typowo koleżeńskich relacji z dziećmi. Zastrzega jednak, że to zależy od rozumienia pojęcia partnerstwa.

Nie jestem zwolenniczką partnerskich relacji, jeśli chodzi o to, że matka jest koleżanką, a syn jest kolegą [...] Bardziej partnerstwo to myślę o takim szacunku wzajemnym i traktowaniu się dobrym, ale no nie wiem, ja chyba tak tradycyjnie do tego podchodzę, że rodzice to są rodzice, dzieci to są dzieci - mówiła w tvn.pl.

Izabela Kuna dodała, że jako matka od zawsze dawała swoim pociechom dużo swobody, ponieważ jej w czasach dzieciństwa tego brakowało. Nie tylko z tego powodu uważa, że dobrze spisuje się w swojej roli.

Ja bardzo kocham swoje dzieci i bardzo daję im dużą wolność, ja takiej nie miałam i bardzo je chwalę i bardzo je motywuję [...] Myślę, że jestem fajną mamą po prostu - skwitowała.
Izabela Kuna z dziećmi w 2024 r.
Izabela Kuna z dziećmi w 2024 r. © PAP | FOTON/PAP

Izabela Kuna o macierzyństwie. Nie zawsze było jej łatwo

Uczestniczka nadchodzącej edycji "Tańca z Gwiazdami" jakiś czas temu wyznała, że jako matka lubi "wysoko stawiać sobie poprzeczkę". Zależy jej na tym, by jej dzieci po prostu ją lubiły i miło wspominały razem spędzany czas. Nie ukrywała, że nie zawsze było jej łatwo.

Na pewno pierwsze macierzyństwo było dla mnie trudniejsze. Kiedy urodziła się Nadia, byłam bardzo młoda i nie miałam wsparcia. [...] Potem, kiedy byłam już sama z córką, musiałam nas dwie jakoś utrzymać, więc dużo pracowałam i prawie nie było mnie w domu. [...] Z kolei Staszek urodził się, jak miałam prawie 40 lat i byłam w związku z Markiem, więc to była kompletnie inna sytuacja. Nie byłam w rodzicielstwie sama, wszystkie obowiązki dzieliliśmy na pół - zwierzała się na łamach "Twojego Stylu".
Wybrane dla Ciebie