Agata Matuszewska przez wiele lat zajmowała się m.in. hodowlą bydła mlecznego, a kulisy jej pracy można było oglądać w "Rolnik szuka żony". 58-latka mogła liczyć na pomoc syna. Podjęła decyzję, by to właśnie jemu przepisać swoje włości.
Był chowany bez ojca. Ja byłam jego ojcem i matką. Chyba dobrze go wychowałam, bo daje sobie radę w tym wszystkim - opowiedziała w "Pytaniu na śniadanie".
Rolniczka dodała, że od niedawna nie musi martwić się o ciągłe doglądanie i karmienie zwierząt oraz o to, jak przebiegają prace przy żniwach. Ma więcej czasu dla siebie, jednak to nie oznacza, że całkowicie zapomniała o tym, co dzieje się w gospodarstwie.
To była praca i w niedzielę, i w świątek, i w piątek. [...] Rolnikiem, rolniczką jest się po prostu całe życie. Nawet gdy się przekaże pałeczkę młodszym pokoleniom, to wszystko nadal się przeżywa –komentowała.
Agata Matuszewska z "Rolnik szuka żony" pierwszy raz od lat podczas żniw była poza domem. Nie zdołała w pełni odpocząć, ponieważ obawiała się, czy zbiory pójdą zgodnie z planem mimo kapryśnej pogody.
Akurat na żniwa miałam wyjazd, ale tak samo wszystko przeżywałam, bo pogoda w tym roku robiła nam psikusy. Najpierw była susza, a teraz mieliśmy gradobicie. [...] Cały czas dzwoniłam, pytałam o sytuację. Martwiłam się i staram się wspierać, jak tylko mogłam - relacjonowała.
Interwencja lekarza w gospodarstwie Agaty z "Rolnik szuka żony"
Podczas nagrań do programu (w 2024 r.) Agata zaprosiła do pracy dwóch mężczyzn, którzy walczyli o jej względy. Zadaniem panów było pomalowanie obory. Zajęcie zakończyło się pilną interwencją lekarza. Irek nabawił się uczulenia przez wapno, którym opryskiwał ściany.
Miał wapno na twarzy, które przypaliło słońce i dostał uczulenia. [...] Nie ma już po tym śladu, ale to wpłynęło na nasze ogólne samopoczucie, bo jednak było przykro, że coś takiego się wydarzyło w czasie pobytu u mnie. Na szczęście teraz oboje się z tego śmiejemy i mamy co wspominać. P S Nie próbujcie tego w domu - informowała wówczas Agata Matuszewska na Instagramie.