Ujawniono przyczynę śmierci Petera Greene’a. Gwiazdor zginął w mieszkaniu
Nowojorski koroner potwierdził oficjalną przyczynę śmierci Petera Greene’a. Według jego relacji miało dojść do wypadku. Aktor znany z filmów "Pulp Fiction" i "Maska" zmarł w swoim mieszkaniu w 12 grudnia 2025 roku.
Najważniejsze informacje
- Koroner w Nowym Jorku stwierdził śmierć w wyniku wypadku po postrzale w lewą pachę z uszkodzeniem tętnicy ramiennej.
- Peter Greene zmarł 12 grudnia w mieszkaniu na Lower East Side, tego samego dnia miał przejść zabieg usunięcia łagodnego guza.
- Według relacji menedżera aktor planował kolejne projekty filmowe i brzmiał spokojnie w ostatniej rozmowie.
Peter Greene, laureat nagród i charakterystyczny czarny charakter kina lat 90., zmarł w wieku 60 lat w swoim mieszkaniu na Lower East Side. Jak podaje NYPost, potwierdzenie przyczyny śmierci nadeszło z biura nowojorskiego głównego lekarza sądowego. Aktor miał tego samego dnia zaplanowany zabieg usunięcia łagodnego guza w okolicy płuca, co jeszcze mocniej podkreśla nieoczekiwany charakter zdarzenia.
Koroner potwierdził przyczynę śmierci Petera Greene'a
Biuro lekarza sądowego w Nowym Jorku podało, że Greene doznał rany postrzałowej w lewą pachę z uszkodzeniem tętnicy ramiennej i uznało, że była to śmierć w wyniku wypadku. Informacje te kończą spekulacje, które pojawiły się ze względu na wcześniejsze problemy aktora ze zdrowiem psychicznym. Greene został odnaleziony martwy 12 grudnia w lokalu przy Clinton Street po wezwaniu do sprawdzenia jego stanu.
Dwa dni przed śmiercią menedżer aktora, Gregg Edwards, rozmawiał z nim telefonicznie. "Brzmiał w porządku… To była zupełnie normalna rozmowa. Był trochę zdenerwowany operacją, ale mówił, że to nic bardzo poważnego" - powiedział Edwards w rozmowie z NYPost w grudniu. Wskazał też, że łączyła ich wieloletnia przyjaźń i że Greene wyrażał troskę o jego samopoczucie.
Między ostatnią rozmową a wypadkiem sąsiedzi słyszeli z mieszkania głośno odtwarzaną muzykę świąteczną w pętli. Zaniepokojeni wezwali służby do sprawdzenia, a ślusarz otworzył drzwi, gdzie odnaleziono ciało aktora. Mieszkańcy budynku wspominali Greene’a jako pomocnego i życzliwego. "Był takim miłym facetem. Był bardzo pomocny" - mówiła cytowana przez NYPost Mary Patierno, która nie zgadzała się z opiniami, że aktor miał być trudny we współpracy.
Peter Greene był w trakcie produkcji filmowych
W chwili śmierci Greene był zaangażowany w kilka przedsięwzięć. Miał współprodukować i narracyjnie prowadzić dokument "From the American People: The Withdrawal of USAID" oraz rozpocząć w styczniu zdjęcia do niezależnego thrillera "Mascots" z Mickeyem Rourke’em. W latach 90. zasłynął rolami antagonistów, m.in. jako Zed w filmie Quentina Tarantino "Pulp Fiction", a w dorobku zebrał łącznie 95 ról, w tym w "Laws of Gravity", "Clean, Shaven", "Blue Streak" i "Training Day".
Greene pochodził z Montclair w New Jersey. W rozmowie dla magazynu Premier w 1996 r. opowiadał, że jako nastolatek uciekł z domu i żył na ulicach Nowego Jorku, gdzie sięgnął po narkotyki, a z czasem zaczął nimi handlować. Później odwrócił ten kurs i zbudował rozpoznawalną pozycję w Hollywood, co doceniali zarówno widzowie, jak i współpracownicy, o czym świadczą wspomnienia sąsiadów oraz plany kolejnych produkcji.