Zmarł Dean Franklin. Brytyjski wokalista chorował na raka
Dean Franklin, brytyjski wokalista znany z programu "The Voice", zmarł po zaledwie ośmiotygodniowej walce z rakiem przełyku. Miał 36 lat.
Krótka, lecz intensywna walka z chorobą
Matka artysty, Marie, poinformowała o jego śmierci w poruszającym wpisie, który podkreślił odwagę jej syna. - Jesteśmy zdruzgotani, że nasz ukochany chłopiec, który walczył tak odważnie przez 8 tygodni i 3 dni, odszedł zeszłej nocy - napisała w mediach społecznościowych. Dean Franklin zmarł 8 lutego o 21:39, otoczony miłością rodziny.
Diagnoza i reakcja artysty
Dean Franklin zdobył popularność w 2016 roku, występując w brytyjskim "The Voice", gdzie dołączył do drużyny Palomy Faith. Jego charyzma i talent przyciągnęły uwagę widzów i jurorów.
U artysty zdiagnozowano raka przełyku czwartego stadium. Było to 16 grudnia ubiegłego roku. O chorobie poinformował fanów za pośrednictwem Instagrama, przyznając: "Muszę poddać się dość agresywnej formie leczenia". Swoje ostatnie nagranie umieścił 30 stycznia.
Osierocił córkę
Pomimo trudnych rokowań, Dean nie poddał się. Rozpoczął chemioterapię, a w styczniu zorganizował zbiórkę na platformie GoFundMe. Zebrane środki miały wesprzeć przyszłość jego rodziny oraz 17-letniej córki. - Choć terapia mnie nie wyleczy, daje mi czas i dalsze możliwości - mówił. Dean skupiał się na walce z bólem, rodzinie i muzyce, która była dla niego najważniejsza.