Ostatnie pożegnanie pana młodego w wielkim stylu. Skecz, którego nie zapomnisz
Dzwony biją, goście siedzą w kościele, a panna młoda już szykuje się do "Marszu weselnego". Brakuje tylko jednego, świadka i kolegów pana młodego. W tym skeczu pojawia się niezwykle życiowy temat, a nawet nawiązanie do słów po angielsku, które wypowiadał jako prezydent RP Andrzej Duda.