Zagrają u Zanussiego. Reżyser znalazł zastępstwo
Krzysztof Zanussi tuż przed startem zdjęć do nowego filmu musiał zmierzyć się z poważnym kryzysem — dwoje kluczowych aktorów wycofało się z projektu. Reżyser szybko skompletował jednak nową obsadę i produkcja ruszyła bez opóźnień. Wytwórnia ujawniła już, kto pojawi się na ekranie, a nowi aktorzy zabrali głos.
Najważniejsze informacje
- Dwoje aktorów zrezygnowało z gry w filmie "Całopalenie” tuż przed zdjęciami. Reżyser nie ujawnia nazwisk.
- W rolach głównych zagrają Karolina Kominek i Ksawery Szlenkier. Ekipa ma za sobą dziewięć dni zdjęciowych.
- Zdjęcia realizowane są w Warszawie, kolejne powstaną w maju w Warszawie i Toruniu oraz w Bułgarii.
Najnowszy film Krzysztofa Zanussiego "Całopalenie" wystartował w atmosferze nerwowych zmian. Reżyser przyznał, że na chwilę przed pierwszym klapsem dwoje głównych aktorów wycofało się z projektu. Jak relacjonowała Plejada, Zanussi mówił o zaskoczeniu i konieczności reorganizacji planu niemal z dnia na dzień. Produkcja jednak nie stanęła – harmonogram został utrzymany.
Krzysztof Zanussi znalazł nowych aktorów do filmu "Całopalenie"
Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych poinformowała, że po roszadach ekipa wróciła do pracy. Według WFDiF realizacja "Całopalenia" przebiega zgodnie z planem: załoga ma już dziewięć dni zdjęciowych i ujęcia w blisko dziesięciu warszawskich lokalizacjach. Kolejne etapy przewidziano na maj w Warszawie i Toruniu, a część materiału powstanie również w Bułgarii.
Kluczowe role powierzono Karolinie Kominek oraz Ksaweremu Szlenkierowi. Aktorka, znana widzom m.in. z produkcji "Zatoka szpiegów", "Szadź", "Usta Usta" i "Legiony", w materiale WFDiF wyraziła przekonanie, że udział w filmie Zanussiego jest wart tego wysiłku. Jej ekranowy partner przypomniał swoje wcześniejsze role w "Jack Strong", "Ambassada", "Czas honoru", "Powstaniec 1863" i "Żeby nie było śladów". Oboje podkreślili motywację do pracy nad nowym projektem.
Kulisy nerwowej roszady u Zanussiego
Reżyser nie krył rozgoryczenia niespodziewanym wycofaniem się aktorów. W rozmowie na kanale "Historia filmu" mówił o konieczności błyskawicznych decyzji i przetasowań w obsadzie. "Musiałem szybko szukać zmiany, przesunąć jednego aktora z jednej do drugiej roli. Ratowałem się naprawdę rozpaczliwie, bo dopiero dzień przed zdjęciami wiedzieliśmy, z kim to kręcimy" - mówił Krzysztof Zanussi. Dodał, że mimo zaskoczenia trzeba było po prostu iść dalej.
W rozmowie z Onetem Zanussi zapowiedział, że nie ujawni personaliów osób, które zrezygnowały. "Jest coś takiego jak etyka zawodowa. Gdy są zrywane zaręczyny, to też nigdy się nie podaje, kto je zerwał" - tłumaczył, zaznaczając, że chroni również nazwiska nowej obsady. Twórca skupił się na dokończeniu zdjęć, a nie na rozliczeniach.
W tym samym materiale reżyser zarysował tematykę filmu. Choć nie zdradził szczegółów fabuły, podkreślił, że najnowsze dzieło ma jasno określony zamysł artystyczny i ideowy.