Trzęsienie ziemi w sztabie Igi Świątek. Monika Olejnik zabrała głos
Iga Świątek ogłosiła koniec współpracy z Wimem Fissettem. Monika Olejnik, która wielokrotnie pokazywała, że jest dużą fanką polskiej tenisistki, krótko skomentowała decyzję 24-latki. Zamieściła komentarz w mediach społecznościowych.
Najważniejsze informacje
- Iga Świątek poinformowała w mediach społecznościowych o zakończeniu współpracy z trenerem Wimem Fissettem.
- Liderka rankingu wspomniała o porażce z Magdą Linette w Miami i zapowiedziała, że reszta sztabu pozostaje bez zmian.
- Decyzję tenisistki skomentowała krótko Monika Olejnik.
Po turnieju WTA 1000 w Miami Iga Świątek podsumowała ostatnie tygodnie i jednocześnie ogłosiła ważną zmianę w sztabie. W obszernym poście w mediach społecznościowych liderka rankingu WTA poinformowała o rozstaniu z trenerem Wimem Fissettem. Na tę decyzję szybko zareagowali fani i dziennikarze. Jak podaje Plejada, krótki komentarz opublikowała także Monika Olejnik.
Monika Olejnik zareagowała na decyzję Igi Świątek
Informacja o rozstaniu z Fissettem wywołała poruszenie wśród kibiców tenisa oraz osób ze świata mediów. Głos zabrała także Monika Olejnik, która odniosła się do decyzji tenisistki i do meczu w Miami, publikując krótki komentarz.
Każda przegrana może być początkiem zwycięstwa. Powodzenia - napisała dziennikarka.
Iga Świątek ogłosiła koniec współpracy z Wimem Fissettem
W swoim wpisie Świątek odniosła się najpierw do przegranego meczu z Magdą Linette w Miami, a następnie ujawniła zmianę personalną. "Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem, podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy — w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń" - napisała tenisistka w mediach społecznościowych.
Świątek podkreśliła, że poza zmianą trenera nie planuje w tym momencie dalszych roszad. "Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian. Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię — to maraton, a nie sprint" - zaznaczyła w mediach społecznościowych.