Ryszard Rynkowski stanie przed sądem. Może trafić do więzienia
Śledczy nie mieli wątpliwości. W opinii prokuratury Ryszard Rynkowski dopuścił się przestępstwa i poruszał się samochodem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to kara do nawet 3 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
Ryszard Rynkowski (piosenkarz zgodził się na ujawnienie wizerunku) 14 czerwca 2025 roku wyruszył ze swojego domu pod Brodnicą do Opola. Miał wystąpić na benefisie Jacka Cygana. Gwiazdor nie dojechał na imprezę.
Niedaleko swojego domu (w miejscowości Żmijewko) Rynkowski brał udział w kolizji. Poszkodowany wskazał piosenkarza jako sprawcę. Gdy policjanci udali się do jego domu, okazało się, że Rynkowski jest pijany. Miał 1,84 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Piosenkarz bronił się, że spożywał alkohol już po kolizji.
"Super Express" ujawnił, że biegli nie potwierdzają wersji Ryszarda Rynkowskiego. Według przedstawionej prokuraturze opinii piosenkarz w trakcie jazdy był już pod wpływem alkoholu. Śledczy skierowali akt oskarżenia do sądu.
Ryszard Rynkowski stanie przed Sądem Rejonowym w Brodnicy 9 kwietnia. Będzie odpowiadał za wykroczenie i przestępstwo. Za spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka grozi mu do 30 dni aresztu i grzywna w wysokości 2500 zł.
Dziennikarze "Super Expressu" wskazują, że dużo poważniejsza kara grozi Rynkowskiemu za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie kolizji. Tu grozi mu do nawet 3 lat pozbawienia wolności i 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Piosenkarz w minioną sobotę (31 stycznia) wrócił na scenę. Wystąpił w Pruszkowie. Ma problemy z chodzeniem. W trakcie koncertu wyznał, że rok był dla niego bardzo ciężki. Nie dokończył występu.