69-letnia Pałys o składkach emerytalnych. "Nie było z czego odkładać"
Renata Pałys zadebiutowała w filmie "Sezon na bażanty" w 1985 r. Miała wtedy 28 lat i nie myślała o emeryturze. Gwiazda "Świata według Kiepskich" w Pomponiku przyznała, że ówczesne zarobki były "żałosne", jednak to nie był jedyny powód, przez który wielu artystów nie odkładało składek. Zobacz wideo.
Renata Pałys przyznała, że nie wszyscy, którzy zaciekle krytykują artystów narzekających na emerytury, zdają sobie sprawę z realiów obowiązujących w czasach PRL. Nie chodzi tylko o wysokość zarobków.
Zawsze, jak mówimy o emeryturze i aktorzy mówią o wysokościach tej emerytury, które są żałosne, to pada taki argument: "bo się nie płaciło, to się nie ma". Natomiast ci ludzie, którzy tak mówią, nie wiedzą jednego - zaczęła w Pomponiku.
Odtwórczyni roli Heleny Paździochowej w "Świecie według Kiepskich" wytłumaczyła, że nie tylko zarobki, ale również niewiedza lub kwestie formalne sprawiły, że wielu artystów ma niskie świadczenia. Jak jest w przypadku 69-letniej Renaty Pałys? Zobacz wideo.
Pierwsze doświadczenia zdobyłem jako redaktor portali grupy mediowej Iberion. Z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska jestem związany od 2024 roku. Specjalizuję się w tematach rozrywkowych i show-biznesowych. Pochodzę z Podkarpacia, więc mogę z odpowiedniego dystansu obserwować to, co dzieje się w świecie gwiazd. Opowiadam o nich życzliwie, jednak nie daję zwieść się pozorom. W wolnym czasie czytam książki biograficzne i oglądam mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej. Masz ciekawy temat? Skontaktuj się ze mną.