Agnieszka Kaczorowska odchodzi z "Klanu". Co stanie się z Bożenką?

"Super Express" poinformował, że widzowie "Klanu" będą musieli przywyknąć do wycofania się z serialu kolejnej kluczowej postaci – Agnieszki Kaczorowskiej, która odgrywa rolę Bożenki.

Agnieszka Kaczorowska i jej serialowy maż, Konrad DorochaAgnieszka Kaczorowska i jej serialowy maż, Konrad Dorocha
Źródło zdjęć: © AKPA
Maciej Gąsiorowski

Aktorka dołączyła do zespołu serialowego w 1999 roku, mając siedem lat, po tym jak o rok młodsza od niej Olivia Sivelli zrezygnowała z grania w "Klanie", a także z kariery aktorki dziecięcej.

Agnieszka Kaczorowska po 27 latach wcielania się w postać adoptowanej córki Grażynki i Ryszarda Lubiczów, czuje się zmęczona i poprosiła o przerwę.

Jest zmęczona i poprosiła scenarzystów o urlop. Ostatnio przez to, że jej bohaterka się rozwodzi, była tam mocno eksploatowana. Zaczęło być to dla niej kłopotliwe, bo sama w życiu prywatnym ma trochę za uszami, a tam przy okazji zdrady jej męża, Bożenka zaczęła być wielką obrończynią moralności. Doszła do wniosku, że scenarzyści wykorzystali jej własne doświadczenia do promocji serialu i granie teraz zaczęło ją irytować. Niekomfortowe sceny się mnożyły - mówi "Super Expressowi" osoba z produkcji "Klanu".

Internauci wielokrotnie komentowali jej prywatne życie w połączeniu z fabułą serialu, co stało się dla aktorki irytujące. Przypomnijmy, że aktorka rozwiodła się w listopadzie 2025 roku z Maciejem Pelą, z którym nie ma dobrych relacji. W mediach plotkowało się o jej romansie z tajemniczym dźwiękowcem na planie "Królowej przetrwania", by kilka miesięcy później gruchnęła wieść, że związała się z aktorem Marcinem Rogacewiczem, z którym zatańczyła w "Tańcu z gwiazdami".

Teraz planowane jest, że postać Bożenki niespodziewanie zniknie z serialu, udając się do Hamburga, do jej siostry, Kasi, granej przez Julię Królikowską-Nowak.

Agnieszka cieszy się, że będzie mogła teraz skupić się na spektaklu z Marcinem i nie spalać energii na granie Bożenki. Bo chce otaczać się tylko dobrą aurą. Ma nadzieję, że jak zdecyduje się wrócić, to upłynie tyle czasu, że Bożenka nie będzie już płakać i wtedy znowu praca na planie będzie dla niej komfortowa - dodaje informator gazety.
Wybrane dla Ciebie