Anna Mucha ma problem z "intruzami" na balkonie. "Walczę"
Anna Mucha ujawniła na Instagramie, że jej balkon opanowały gołębie. Aktorka poprosiła obserwujących o sprawdzone sposoby na ich odstraszenie i zapowiedziała test kilku rozwiązań.
Anna Mucha opisała w mediach społecznościowych swój kłopot z gołębiami. Aktorka przyznała, że ptaki regularnie siadają na jej balkonie i zostawiają po sobie bałagan. Podkreśliła, że sytuacja stała się na tyle uciążliwa, że szuka praktycznych metod, by odzyskać przestrzeń na świeżym powietrzu.
Gołębie na balkonie. Anna Mucha szuka skutecznych sposobów
W relacji wideo aktorka mówiła, że balkon jest mocno zabrudzony, a problem narasta. Zwróciła się do swoich obserwatorów z prośbą o wskazówki i szybko otrzymała wiele odpowiedzi. Wśród podpowiedzi pojawiły się m.in. siatki ochronne, kolce montowane na poręczach, taśmy odblaskowe oraz dźwięki odstraszające drapieżników.
Dobra, chwila prawdy. Wyszłam na balkon, który już nie należy do mnie. Należy do gołębi. Zatrzęsienie g*wna gołębiego i to jest jakaś masakra! Po prostu masakra. Co jest skutecznego, żeby je odstraszyć? Nie lubię gołębi, okej?! I animalsi mogą w tej chwili, że tak powiem, wieszać na mnie psy, chociaż psy lubię, ale gołębi nie lubię i nikt mnie do nich nie przekona! To są szczury latające, obrzydliwe, srające. W każdym razie walczę. W sensie chcę jakoś je odstraszyć. Proszę o pomoc - mówiła aktorka.
Mucha wyjaśniła, że choć siatka to częsta rekomendacja, u niej montaż jest obecnie niemożliwy. Zrezygnowała też z kolców, wskazując, że to dla niej nieodpowiednie rozwiązanie, również ze względu na koszty. Część internautów sugerowała kota jako naturalnego odstraszacza, ale aktorka zaznaczyła, że nie może go teraz przygarnąć.
Artystka rozważa użycie taśm odblaskowych, które odbijają światło i mogą zniechęcać ptaki do lądowania. Wspomniała także o pomyśle z dźwiękiem sokoła lub współpracy z sokolnikiem, lecz obawia się, że efekt może być krótkotrwały, bo gołębie przywykną do bodźców.
Ja to jednak jestem starej daty, bo mówicie mi, że ChatGPT powinien mi odpowiedzieć, a ja wolę zapytać was. Siatka jest świetnym pomysłem, ale nie mam jak jej zamontować, więc to odpada. Piszecie mi o kolcach — rozumiem, że są skuteczne, ale to nie jest dobre rozwiązanie, abstrahując od ceny. Sugerujecie, żebym kupiła sobie kota, ale, niestety, na razie nie mogę go mieć. Mogę ewentualnie wypuścić Czesława na balkon — to jakieś rozwiązanie i chyba najbardziej humanitarne. Pojawił się też pomysł z sokolnikiem i dźwiękiem sokoła, ale boję się, że jeśli pojawi się sokół, to nie będzie gołębi tylko przez jakiś czas, a potem one się przyzwyczają. Był też pomysł taśm odblaskowych i chyba tego spróbuję. Będę was informować. Mam strasznie zabrudzony balkon. To jest coś naprawdę obrzydliwego - dodała.
Mucha dodała, że ma psa Czesława i rozważa jego obecność na balkonie jako łagodne, a przy tym bardziej humanitarne rozwiązanie. Zapowiedziała, że będzie informować fanów, które metody sprawdziły się najlepiej w jej przypadku.
Aktorka zaznaczyła, że jej niechęć dotyczy wyłącznie gołębi. Podkreśliła, że inne gatunki, jak choćby wróble, nie byłyby dla niej problemem i nie szukałaby sposobów na ich płoszenie.