Zapadł wyrok ws. Kevina Spaceya. Zaskakująca decyzja sądu
Sprawa dotycząca Kevina Spaceya i jego nagłego usunięcia z serialu "House of Cards" zakończyła się niekorzystnie dla producentów. Ława przysięgłych uznała, że choć aktor otrzymał diagnozę kompulsywnego zachowania seksualnego, nie była ona decydującym powodem strat finansowych platformy Netflix.
We wtorek 24 marca, po półtora dnia narad, ława przysięgłych w Santa Monica odrzuciła roszczenie na kwotę 29,5 mln dolarów. Sprawa dotyczyła strat związanych z usunięciem Spacey’ego z finałowego sezonu serialu.
Przysięgli uznali stosunkiem głosów 10 do 2, że firma produkcyjna Media Rights Capital nie wykazała, iż diagnoza aktora była "najważniejszą i dominującą" przyczyną poniesionych strat — a to był kluczowy warunek wypłaty odszkodowania z polisy.
Decydujący był wizerunek, nie diagnoza
Z ustaleń ławy przysięgłych wynika, że o losie Spacey’ego przesądziły przede wszystkim względy wizerunkowe i presja medialna. Kluczowym dowodem był e-mail wysłany przez współszefa Netflixa, Teda Sarandosa, już na początku listopada 2017 roku — a więc jeszcze przed formalną diagnozą aktora.
W wiadomości jasno wskazano, że nie istnieje scenariusz, w którym Spacey pojawi się w ostatnim sezonie produkcji.
"Teatralne" zeznania Kevina Spaceya
Część członków ławy przysięgłych przyznała, że aktor rzeczywiście otrzymał diagnozę objętą ubezpieczeniem, jednak nie uznano jej za czynnik decydujący.
Zwrócono także uwagę na sposób składania zeznań przez Spacey’ego, który — według relacji — miał sprawiać wrażenie przesadnie ekspresyjnego i próbującego nawiązać bezpośredni kontakt z przysięgłymi.
Prawnicy producenta argumentowali, że stan zdrowia aktora uniemożliwiał mu dalszą pracę i stwarzał ryzyko dla ekipy. Z kolei strona ubezpieczyciela przekonywała, że prawdziwą przyczyną strat były ujawnione publicznie zarzuty dotyczące zachowania Spacey’ego — nie sama diagnoza.
W tle sprawy znalazły się publikacje mediów, w tym BuzzFeed News oraz CNN, a także wypowiedzi aktora Anthony’ego Rappa, który oskarżył Spacey’ego o niewłaściwe zachowanie sprzed lat. Kontekst sprawy wzmacniał również globalny ruch #MeToo.
Kolejny etap długiego konfliktu
Proces ubezpieczeniowy był kolejnym rozdziałem wieloletniego sporu między Spacey’em a producentami serialu. Wcześniej arbiter uznał aktora za odpowiedzialnego za wielomilionowe straty, jednak ostatecznie zakończyło się to ugodą na znacznie niższą kwotę.
W ostatnich latach Spacey kilkukrotnie stawał przed sądami. W 2022 roku został uniewinniony w Nowym Jorku w sprawie Anthony’ego Rappa, a rok później również w Londynie, gdzie ciążyły na nim zarzuty napaści seksualnej.
Niedawno media, w tym BBC, informowały także o ugodach zawartych przez aktora z osobami oskarżającymi go o niewłaściwe zachowanie w czasie, gdy był związany z teatrem Old Vic.