Grał Zubka w "07 zgłoś się". Zawiłe losy Zdzisława Kozienia
Zdzisław Kozień zmarł 28 lat temu, 25 marca 1998 roku. Widzowie znali go z roli porucznika Antoniego Zubka z "07 zgłoś się". Krytycy bardziej docenili kreację z filmu "Skazany", za którą dostał nagrodę na festiwalu w San Sebastian. Pokonał wtedy amerykańskiego gwiazdora Gregory'ego Pecka.
Zdzisław Kozień w dzieciństwie chciał zostać śpiewakiem. Miał na to spore szanse. Był solistą Chóru Dzieci Krakowa, a podczas jednego z zagranicznych występów stanął przed zięciem Benita Mussoliniego, hrabią Galeazzo Ciano.
Gdy miał 15 lat, mógł wyjechać do Włoch, by edukować się jako wokalista. Plany w 1939 roku najpierw pokrzyżowała śmierć ojca, a potem wybuch II wojny światowej. Jego bracia, ówcześni piłkarze Cracovii, trafili do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Tam zmarli.
Zdzisław Kozień musiał porzucić marzenia o byciu artystą. Spadła na niego odpowiedzialność za losy rodziny. Aby utrzymać matkę i siostry, zatrudnił się w fabryce. Pod koniec wojny został wcielony do wojska.
Talent aktorski uchronił go przed wyjazdem na front. Występował w teatrze wojskowym. Po służbie pracował na kolei jako kreślarz. Eksternistyczny egzamin aktorski zdał dopiero po latach.
W 1963 roku dostał propozycję pracy w teatrze w Rzeszowie. Osiadł tam na stałe. W lokalnej gazecie "Nowiny" mówił o sobie "zasiedziały rzeszowianin". Nie chciał wracać do Krakowa ani wyjeżdżać do Warszawy, choć wielokrotnie mu to proponowano.
Filmowy debiut Zdzisław Kozień zaliczył 5 lat później. Zagrał w westernie "Rancho Texas". Przez kolejne lata występował tylko w spektaklach. W 1976 roku reżyser Andrzej Trzos-Rastawiecki zaangażował go do filmu psychologicznego "Skazany" o losach Ryszarda Bielczyka.
Zagrał brata głównego bohatera i trenera bokserskiego, Zygmunta Bielczyka. Jego warsztat doceniono na festiwalu w San Sebastian. Przyznano mu nagrodę dla najlepszego aktora, choć nominowany był również Gregory Peck, znany z kinowych hitów "Zabić drozda", "Rzymskie wakacje" i "Omen" (bezpośredni konkurent "Skazanego").
Grał Zubka w "07 zgłoś się". Sława nie uderzyła mu do głowy
Największą popularność Zdzisław Kozień zdobył jako porucznik Antoni Zubek w "07 zgłoś się". Sukces i sława go nie zmieniły. Opisywał się jako "normalny człowiek, który nie ma kompleksów i syfonu w głowie".
Aktorstwo zostawiam w garderobie, nigdy nie gram na ulicy. Wiem, że z aktorami pod tym względem bywa rozmaicie. Mnie na tym nie przyłapiecie. Dlatego że taki po prostu jestem — mówił w "Nowinach".
Zmarł w wieku 73 lat, 25 marca 1998 roku z powodu choroby nowotworowej. Borykał się też z cukrzycą, przez którą amputowano mu nogę. Grób artysty znajduje się na Cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie.