Ewa Bukowska urodziła się 27 sierpnia 1966 r. w Aleksandrowie Kujawskim. Jest aktorką i reżyserką, znaną m.in. z ról serialowych oraz z filmu "Kroll". Przez ponad dwie dekady była żoną aktora Marka Bukowskiego, znanego z takich produkcji jak "Dom", "Przyjaciółki", "Leśniczówka" i "Na dobre i na złe". Małżeństwo, które uchodziło za bardzo intensywne, zakończyło się rozwodem w 2018 r. — jak opowiadała po latach, decyzja miała dla niej także wymiar osobisty i zawodowy.
Kariera aktorska: od "Krolla" do "Ojca Mateusza"
Ewa Bukowska zadebiutowała w 1991 r. w filmie "Kroll". Później widzowie kojarzyli ją m.in. z popularnych seriali "M jak miłość" i "Pierwsza miłość". Aktorka na ekranie ostatni raz pojawiła się w "Ojcu Mateuszu" w 2018 r.
Z czasem coraz częściej pracowała nie tylko przed kamerą. Zajęła się również pisaniem scenariuszy i reżyserią: w 2013 r. nakręciła krótkometrażowy film "Powrót", a później rozpoczęła pracę nad "53 wojnami".
Małżeństwo z Markiem Bukowskim
Ewa Bukowska i Marek Bukowski poznali się w czasie studiów w krakowskiej PWST. Tak aktor w rozmowie z "Vivą!" wspominał początki relacji
Wzięła mnie do siebie i już zostałem. To było absolutnie fizyczne zauroczenie - powiedział.
Ich związek bywał przedstawiany jako "włoskie małżeństwo".
Uważam, że moja partnerka życiowa, czyli kochanka, jest osobą emocjonalnie niezrównoważoną. Wariatka po prostu. Ale ja widocznie potrzebuję kogoś takiego, skoro to tyle trwa - mówił Bukowski w "Vivie!" w 2016 r.
Dzieci Ewy i Marka Bukowskich
Bukowscy doczekali się dwojga dzieci, synów Marcina i Szymona, którzy mają za sobą epizody aktorskie. Szymon Bukowski dodatkowo był asystentem operatora kamery w filmie dokumentalnym o Janie Englercie w 2015 r.
Rozstanie z mężem
Pierwsze doniesienia o rozstaniu pary pojawiały się w 2017 r. Wtedy Ewa Bukowska potwierdziła, że się rozwodzi.
Tak, to prawda. Rozwodzę się. Cztery lata czekam na rozwiązanie tego małżeństwa. Reszta, proszę wybaczyć, to moja prywatna sprawa - powiedziała w rozmowie z "Faktem".
Rozwód nastąpił w kwietniu 2018 r. Aktorka przyznała, że dopiero po odejściu poczuła zmianę. W rozmowie z "Elle" użyła porównania, które było później wielokrotnie cytowane.
Zbudował klatkę. Zarzucił sieć. Tą siecią mocno się owinęłam. Bardzo trudno wyjść z takiej sytuacji. Bardzo. Musiałam stracić przytomność z braku powietrza, żeby po przebudzeniu ją przeciąć - podkreśliła.