Dorota z "Żony dla Polaka" straciła męża. "Jedliśmy wspólną kolację, rano już go nie było"
Dorota, bohaterka programu "Żona dla Polaka", dzieli się swoją poruszającą historią życia w Kanadzie. Po nagłej śmierci męża musiała samotnie radzić sobie z wychowywaniem synów i prowadzeniem firmy kosmetycznej.
Dorota, Polka mieszkająca w kanadyjskim Toronto, jest jedną z bohaterek drugiej edycji programu "Żona dla Polaka". Urodziła się w małym miasteczku Głubczyce, skąd postanowiła wyruszyć w świat po ukończeniu studiów z zarządzania przedsiębiorstwem. W 2002 r., mając 24 lata, wyemigrowała do Kanady w poszukiwaniu nowych wyzwań.
Nie miałam nic do stracenia. Mama już nie żyła, tata sobie radził. Pomyślałam: pojadę, zobaczę, co życie mi przyniesie - wyznała w rozmowie z tvp.pl.
W Kanadzie Dorota poznała Marka, starszego o dwanaście lat Kanadyjczyka, który stał się jej nie tylko mężem, ale również partnerem biznesowym. Razem prowadzili firmę zajmującą się kosmetykami. Niestety, życie Doroty obróciło się do góry nogami, gdy jej mąż nagle zmarł, zostawiając ją z dwoma synami w wieku ośmiu i dwunastu lat.
Mark zmarł na serce. W piątek jedliśmy wspólną kolację, a w sobotę rano już go nie było - powiedziała.
Ania i Marcin z programu "Rolnik szuka żony" o wspólnej przyszłości, świętach i ślubie.
Pomimo tragedii, Dorota zachowuje nadzieję na przyszłość i nie traci wiary w miłość. Jej marzenia o szczęściu i stabilizacji stały się jeszcze silniejsze, a udział w programie to dla niej szansa na nowy rozdział w życiu.
Przypomnijmy, że w drugiej edycji "Żona dla Polaka" (pierwsza była w USA w Chicago) występują ponadto Matt, Wojtek i Maciek. Program prowadzi aktor Kacper Kuszewski. W pierwszym odcinku poznaliśmy nie tylko głównych bohaterów, ale także ich kandydatów, którzy przylecieli do nich z Polski do Toronto.