Roman Wilhelmi był jednym z najwybitniejszych i najbardziej charakterystycznych polskich aktorów teatralnych i filmowych. Odwiedziliśmy grób odtwórcy Nikodema Dyzmy czy Stanisława Anioła. Nie znajduje się na Powązkach.
Roman Wilhelmi zagrał w wielu znanych filmach i serialach. Największą popularność przyniosły mu role Stanisława Anioła w serialu "Alternatywy 4" oraz Nikodema Dyzmy w "Karierze Nikodema Dyzmy". Wystąpił również w serialu "Czterej pancerni i pies", gdzie wcielił się w Olgierda Jarosza, pierwszego dowódcę czołgu Rudy 102.
Aktor zmarł 3 listopada 1991 r. w Warszawie, mając zaledwie 55 lat. Przyczyną jego śmierci był rak wątroby z przerzutami do płuc. Jego odejście było wielką stratą dla polskiej kultury i środowiska aktorskiego.
Roman Wilhelmi został pochowany na Cmentarzu Wilanowskim w Warszawie. Jego grób jest bardzo charakterystyczny i wyróżnia się spośród innych nagrobków. Znajduje się na nim wycięta sylwetka aktora oraz teatralna maska symbolizująca jego zawód. Tonie również w zieleni. Nie ma na nim zbyt wielu zniczy czy tradycyjnych wiązanek. Na pomniku widnieją jego imię, nazwisko i napis "Aktor". Odwiedziliśmy go tuż przed 1 listopada.
Roman Wilhelmi został upamiętniony w Warszawie przede wszystkim poprzez nadanie jego imienia rondu na Ursynowie (skrzyżowanie ulic Alternatywy i Polskie Drogi). W pobliżu ronda znajduje się również mural przedstawiający Stanisława Anioła, czyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci granych przez Wilhelmiego. Mural znajduje się przy ulicy Kazury 10.
Źródło artykułu: o2pl
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.